Słyszałam już opinie ginekologów, że duża waga wzroku może obligować lekarzy do przeprowadzania cięcia cesarskiego zamiast porodu siłami natury.
Generalnie to mam wadę -6.25 i zastanawiam się jak to będzie, bo to nie aż takie ogledłe czasy i już o tym myślę. Oczy mam z natury słabe i nawet czytanie paro tygodniowe ksiazek codziennie sprawia ze oczy mam słabsze i np. slabiej widze. Co później wraca do normy ale jednak szybko osłabia.
Wiem ,że przy porodzie chodzi przede wszystkim o wysiłek siłowy i o to czy siatkówka jest zdrowa by to wytrzymać i się nie odkleić a nie tyle o wysokośc wady ale jednak przy wysokich wadach powiązania jakieś tam chyba są.
Ale zastanawia mnie jak to na prawde jest, są okuliści, którzy uważają ze taka wada jak np. moja jest powodem do tego by przeprowadzić cesarke , a niektórzy, że nie.
Głośna była ostatnio sprawa o kobiecie, która w sumie chciała usunąć ciąże a nie rodzić przez cesarke ale ktora mimo o wiele wiekszej wady niz moja i innych problemow z oczami takiego zaswiadczenia nie dostala i chyba wszyscy wiedza jak to sie skonczylo, ze ma chyba ponad -17 i od porodu praktycznie sukcesywnie traci wzrok. Podwazyla decyzje sadu w Polsce ktory uznal, ze lekarze nie sa winni i nie bylo powodow by przerwac ciaze mimo ze zagrala jej zdrowiu. I wygrała sprawe w UE i dostalam 25.000 Euro odszkodowania.
Troche inna sytuacja ale jednak lekarze nie stwierdzili , ze poród może jej zdrowie zrujnować i dlatego musiała urodzić. Ale jednak zrujnowało.
I tak w ramach mojej przyszłej planowej ciąży, zastanawiam się co ja mam w swojej sytuacji zrobić. Wiadomo ,ze cięcie cesarskie to nie żaden lekki i prosty zabieg, mimo że kobiety czasami po prostu nie chcą rodzić naturalnie i płacą lekarzom za przeprowadzenie cesarki i wiem, że taką też przeprowadzić można "na życzenie". Nie wiem jednak jak to prawnie wygląda i jakoś specjalnie mi się to nie podoba.
Ale powiem szczerze, że po prostu bardzo się boję o moje oczy i mój wzrok, i tak wade mam dużą, a nikt mi nie zagwarantuje, że w wyniku porodu nic się nie pogorszy. To nie jest tak, że chcę cesarskiego cięcia i koniec, bo ogólnie wolałabym rodzić naturalnie tylko obawiam się, że mój wzrok się po prostu w wyniku tego bardzo pogorszy.
Ale to co, zależy w takim razie mój "los", od tego na jakiego okuliste trafie, bo zdania są bardzo podzielone, jeden powie, że mogę rodzić naturlanie drugi, że nie. Gdzie leży w ogóle -prawda- a tylko okulista może wydać takie zaświadczenie, które by obligowało, do przeprowadzenia cesarskiego cięcia. Bo chyba nie jest możliwe, decydowanie samemu o chęci cesarskiego cięcia.
Prawdopodobnie będe w ogóle w prywatnym szpitalu rodzić, bo jak widziałam jak moja koleżanka rodziła w państwowym w moim miescie. takie szopki tam byly, typu brak łóżka jak zaczynała rodzić,tyle stresu i strachu, widziałam opiekę i różne inne akcje to wolę zainwestować w swój spokój jednak.
Jak coś wiecie to czekam na wypowiedzi na ten temat, może macie jakieś znajome albo w rodzinie które miały większą wadę wzroku i rodziły, czy się pogorszyło czy jednak wszystko przebiegło dobrze. No i może coś o tym jak to w praktyce wygląda, czy te kobiety, które z różnych czasami dziwnych moim zdaniem względów "wybierają" cesarkę to dochodzi po prostu do dania lekarzowi w łapę żeby ją przeprowadził?
_________________ " Niech żyją szaleńcy. Nieprzystosowani. Buntownicy. Możecie ich cytować, nie zgadzać się z nimi, gloryfikować ich lub oczerniać. Nie możecie tylko jednego: ignorować ich. Ponieważ to oni są motorem zmian. Oni popyjachą naprzód ludzkość. I choć wielu uzna ich za wariatów, my dostrzeżemy w nich geniuszy. Ponieważ tylko ludzie wystarczająco szaleni, by przypuszczać, że mogą zmieniać świat, naprawdę go zmieniają".
Ostatnio zmieniony przez Juliette Pią 13 Kwi, 2007 11:47, w całości zmieniany 2 razy
Mi lekarka powiedziała, ze najwazniejszy jest stan dna oka. Jesli jest wszystko ok, to nawet przy dużej wadzie wzroku można rodzić siłami natury. Ale z kolei inny lekarz twierdził, że sama duża wada wzroku jest powodem do rodzenia cesarką.
Natomiast ginekolog powiedział mi, że robi się konsultacje z okulistą i podejmuje się decyzje czy robić cesarkę czy nie.
[ Dodano: Pią 13 Kwi, 2007 12:21 ]
Aha, no i okulistka powiedziałą mi, że sama ciąża może wpłynąć na wzrok (nawet ponoc zdarza się to częściej niż na skutek porodu), ponieważ na skutek działania hormonow i innych takich wzrok może polecieć, wręcz mi powiedziała, że poleci prawie na pewno.
Mnie okulistka powiedziała jeszcze w liceum, że siłami natury nie będę rodziła. Mam wadę -8 i -7 i generalnie cały czas żyję, ze swaidomością, że zbyt duży wysiłek może mnie doprowadzić do odklejenia siatkówki.
A poniewaz wiem o tym od dawna, to jakoś przyzwyczaiłam sie już do myśli, że jeśli będę rodzić, to tylko czeka mnie cesarka.
Generalnie rozmawiałam na ten temat siostrą i ona twierdzi, że generalnie takie są zalecenia, że przy dużej wadzie wzroku raczej nie zaleca się pacjentkom rodzenia naturalnego...
_________________
In each relationship it's not
About love.
Just another funeral and
Just another girl left in tears.
Może założymy sobie na forum Klub Krecika? Ja tyż mam -6,25
Prawdę mówiąc mam szczerą nadzieję, że dzięki temu będę mogła rodzić przez cesarkę, w końcu się do czegoś ta wada wzroku przyda ;] Już dawno twardo twierdzę, że ja czegoś takiego między nogami nie przepchnę i jak przyjdzie co do czego to abo cesarka abo ja nie rodzę, a ten mały koleś jak sam wlazł to niech teraz tam sobie siedzi!
Wreszcie ktoś ! Nie no laski, ale co generalnie zakładacie, np ty Niniel ze ta sama okulistka co ci tak powiedziala, to ona ci wyda oświadczenie tak ?
Bo wiesz ze inny okulista moze powiedziec ze masz rodzic normalnie ze tobie to nie grozi bo dna oka bedziesz miala ok, a duża wada dużą wadą, to o "niczym" nie świadczy. No chyba sami wiecie jacy są czasami lekarze.
Ja mam takie same obawy co do wzroku jak wy, ale nie wiem czy w dobre ręce trafie, wy już macie okulistów którzy tak twierdzą i wam takie oświadczenia wydadzą tak ?
Czy czemu jestescie takie pewne ze bedziecie rodzic przez cesarke ?
Przeciez z lekarzem nie dacie rady się wykłocic ze wam to zaszkodzi, jak on bedzie twierdzil ze jednak nie.
Kurna, cinżka sprawa... skoro ty Vivien masz -6 i bedziesz robic przez cesarke to daj znac gdzie i u kogo to przyjade
_________________ " Niech żyją szaleńcy. Nieprzystosowani. Buntownicy. Możecie ich cytować, nie zgadzać się z nimi, gloryfikować ich lub oczerniać. Nie możecie tylko jednego: ignorować ich. Ponieważ to oni są motorem zmian. Oni popyjachą naprzód ludzkość. I choć wielu uzna ich za wariatów, my dostrzeżemy w nich geniuszy. Ponieważ tylko ludzie wystarczająco szaleni, by przypuszczać, że mogą zmieniać świat, naprawdę go zmieniają".
Ja powiedziałam: naturalnie rodzić nie będę, nie ma mowy i już!
Prawdę mówiąc się nie orientowałam nawet, ale mam w przyszłym tygodniu taką dużą, roczną kontrolę u okulisty to się wypytam przy okazji.
Jak będzie trzeba to zacznę wcześniej zbierać na prywatną klinikę. Zaciążyć mam się zamiar dwa razy w życiu więc jakoś ten koszt przeboleję, na własnym bólu i zdrowiu oszczędzać nie będę.
Zresztą o ile w polskiej służbie zdrowia nie nastąpią jakieś radykalne zmiany to tak czy inaczej wolałabym się szarpnąć na prywatną klinikę, bo jak czytam niektóre historie porodowe z publicznych szpitali to mnie krew zalewa, dziękuję bardzo, ale jedne z najważniejszych wydarzeń w moim życiu chciałabym przeżyć godnie.
W ogóle kto to wymyślił, że umieszczanie tego małego ludzika w środku jest takie fajowe, a wyciąganie dokładnie przeciwnie
No nie wiem Julie, ja takiej pewności nie mam, ale myślę, że moja własna okulistka, która mnie prowadzi odkąd miałam ze 12 lat, nie robiłaby problemów z zaświadczeniem. Heh, ona do tego stopnia o mnie dbała, żebym się nie męczyła za bardzo, że pisała mi zwolnienia z w-f Poza tym, jak się ma w rodzinie lekarza, to jest łatwiej z takimi rzeczami...
_________________
In each relationship it's not
About love.
Just another funeral and
Just another girl left in tears.
Teoretycznie to wszystko zależy od lekarza... Są tacy, co uważają, że poród to tylko naturalny i koniec kropka i nawet jak będą wyraźne wskazania do cesarki to oni takiego zaświadczenia nie wydadzą. Tak to niestety u nas z lekarzami jest - czasami zamiast patrzeć na zdrowie pacjenta, patrzą tylko na swoje poglądy...
Z tego co słyszałam duża wada wzroku jest wskazaniem do cesarki i nie ma tu znaczenia kondycja siatkówki... Ale ręki sobie za to nie dam uciąć
Dobrze że w prywatnych klinikach i niektórych państwowych szpitalach można sobie zażyczyć cesarkę - płaci się i ją robią niezależnie od tego czy są wskazania czy nie...
_________________ You really are my ecstasy,
My real life fantasy...
- ATB "Ecstasy"
a czemu ja jak zwykle nie moge byc az tak bardzo slepa jak Wy?
bo mam ok -0.5 do -1.5 < dawno u okulitsy swoja droga nie bylam >
ale jakos dziwnie mnie bardziej cesarka przeraza niz PN
wlasciwie to przeraza mnie cala mysl o porodzie
ze tyle osob na raz bedzie mi tam patrzec i grzebac
jak zwykle dziwna jestem
_________________ Czas ucieka, kiedy go nie pilnujesz [P.Coelho]
Wiek: 26 Dołączyła: 27 Kwi 2005 Posty: 415 Skąd: Stu milowy las
Wysłany: Pią 13 Kwi, 2007 18:52
Cleffect napisał/a:
ale jakos dziwnie mnie bardziej cesarka przeraza niz PN
nie przejmuj się, mnie też, szczególnie przeraża mnie myśl o wielkiej bliźnie na brzuchu...
Ja nie wiem jak dobrowolnie można dać się pociąć... Co prawda aktualnie mam takie nastawienie anty macieżyńskie, więc teraz to i myśl o zaciążeniu mnie przeraża...
_________________ Absterget Deus omnem lacrimam ab oculis eorum - i otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu!
Z tego co słyszałam duża wada wzroku jest wskazaniem do cesarki i nie ma tu znaczenia kondycja siatkówki... Ale ręki sobie za to nie dam uciąć
dobrze słyszałaś im wiekszza wada wzroku tym wieksze ryzyko odklejenia sie siatkówki , ja mam -4 i -3,5 i wiem ze rodzic bede przez cesarke , dobrze zrobione cięcie nie zostawia duzej blizny , wole cesarke niz ryzyko związane z PN, zwłaszzcza ze w ciązy wzrok mi na pewno poleci
Vivien napisał/a:
Zresztą o ile w polskiej służbie zdrowia nie nastąpią jakieś radykalne zmiany to tak czy inaczej wolałabym się szarpnąć na prywatną klinikę, bo jak czytam niektóre historie porodowe z publicznych szpitali to mnie krew zalewa, dziękuję bardzo, ale jedne z najważniejszych wydarzeń w moim życiu chciałabym przeżyć godnie.
tu sie nie zgodzę zarówno w prywatnej jak i w państwowej wszystko zalezy od podejścia lekarza czy połoznej , a ze z reguly prywatne klikniki sa nastawione na łatwe porody bez komplikacji to często gęsto brak w nich odpowiedniego ssprzetu ( na przykładzie moich dwóch kolezanek kt. erka wiozła z takiej klinki do państwowego szpitala , i kolezanki kt. lekarz z prywatnej klinki nie rozpoznał zespołu Downa u dziecka i przezyła szok w trakcie porodu ) raczej nastawiam sie na dobrego lekarza i położną i szpital z dobrym sprzętem
co nie zmnienia faktu ze jak na razie nie widze siebie z ciązowym brzuchem jestem chyba egoistka bo dla mnie kobiety w ciązy wygladaja koszmarnie szzczególnie w ostatnich miesiącach, gdzie brzuch jest wielki i w ogóle
_________________
"Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie czuł się jak u siebie w domu?"
nie przejmuj się, mnie też, szczególnie przeraża mnie myśl o wielkiej bliźnie na brzuchu...
Widziałam na własne oczy blizne u kuzynki, miała kilka centymetrów i była tak cieniutka, że prawie niewidoczna, tak się ładnie jej zrosło. Więc zalezy jak lekarz zaszyje. Ona trafiła na ponoć jednego z najlepszych na pomorzu, w Kołobrzegu rodziła i bardzo sobie cesarskie cięcie chwalila. Ale to tak w ramach nie przerażania przyszłych "cesarowiczek"
Wiec z tego co widzę, to też się nastawiam na cesarskie cięcie. Z moim -6 wolę nie ryzykować szczególnie jak Wiedzma mówi, ze pewnie w trakcie ciąży jeszcze wada poleci
Buuuuu.
_________________ " Niech żyją szaleńcy. Nieprzystosowani. Buntownicy. Możecie ich cytować, nie zgadzać się z nimi, gloryfikować ich lub oczerniać. Nie możecie tylko jednego: ignorować ich. Ponieważ to oni są motorem zmian. Oni popyjachą naprzód ludzkość. I choć wielu uzna ich za wariatów, my dostrzeżemy w nich geniuszy. Ponieważ tylko ludzie wystarczająco szaleni, by przypuszczać, że mogą zmieniać świat, naprawdę go zmieniają".
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum