Dziewczyny pomocy, pierwszy raz wybieram się do "ciepłoklimatowego" państwa na wakacje i tak naprawdę to nie bardzo wiem jakie leki ze sobą zabrać, żeby nie mieć przykrych niespodzianek.
Wiem, ze na forum są farmaceutki - one pewnie mają wprawę, ale i pomoc dziewczyn które z doświadczenia wiedzą co zatargać ze sobą do (chyba będzie to Grecja, Tunezja albo Egipt - czekamy na Last minute) ciepłego miejsca?
Help
_________________
lena190 [Usunięty]
Wysłany: Pon 10 Sie, 2009 11:05
linka656, na pewno musisz ze sobą zabrać leki na problemy żołądkowe, biegunki itp.
Pożywienie i woda są tam inne a nasze żołądki nie są przystosowane... Wiem coś o tym, bo byłam dwa lata temu w Tunezji i uchroniłam się lekami przed tym co spotkało znajomych
lena190, dawaj nazy dziewczyno ja sobie zrobie konkretne zapasy w aptece - jak tylko działa to chętnie się dowiem cóż to konkretnie
W związku z tym, brać np jakiś Lakcid prewencyjnie na wszelki wypadke cały urlop?
_________________
lena190 [Usunięty]
Wysłany: Pon 10 Sie, 2009 11:14
Ja zabrałam ze sobą Nifuroksazyd, Smectę, Gastrolit i Laremid. Długa lista, ale zawsze można znaleźć coś przydatnego. Ogólnie to leki najlepiej brać na początku pobytu, żeby żołądek przyzwyczaił się do zmiany. Później wszystko wraca do normy.
Koniecznie Pantenol albo coś w tym stylu, i filtry. I gorąco polecam zwykłą apteczkę pierwszej pomocy - nożyczki, coś do odkażania, gaza, bandaż i takie tam - bardzo mi tego brakowało jak się spierdzieliłam z piramidy i rozwaliłam obie ręce. Od ok. 16 do północy rana pozostała nieodkażona i skończyło się na infekcji i antybiotykach za 100$ Oczywiście u kierowców nie miałam co liczyć na taki first-aid kit
_________________
I AM in shape. Round IS a shape!
linka656, zamiast Lakcidu lepszy jest Probacti4 albo Fisioflor. Nie trzeba ich trzymać w lodówce i mają więcej szczepów bakterii chroniących przed zmianą klimatu
ja, z moim extra żołądkiem, w zeszłym roku na Krecie brałam probacti4 i nic mnie nie chwyciło
a poza tym to to, co mówią dziewczyny + coś przeciwbólowego.
aha! proponuje też wziąć z Polski jakiś kisiel ewentualnie zupki w torebkach + jakieś lekkie pieczywko bo jak nie daj Bóg się człowiek pochoruje, to w takim kraju czasem trudno przejść na dietkę
i jeszcze - może zabrzmi śmiesznie - polecam wziąć olejek kamforowy klimatyzacja, na zewnątrz upał i o zapalenie ucha nietrudno, a szukanie pomocy lekarskiej za granicą to droga impreza. Ja po rejsie na santorini byłam idolką wielu podróżnych których - w tym i mnie - dorwał ból ucha.
No i polecam wykupić dodatkowe ubezpieczenie, jakby co. W PZU to kosztuje jakieś 20zl, a przynajmniej śpisz spokojnie.
dla mnie Laremid na biegunke - bo to tableteczka i nie trzeba rozpuszczac w niczym.
opatrunki Leko - to taki gazik nasączony 70% alkoholem i pakowany w oddzielne papierki - ok.30gr za sztuke - to natychmiastowego odkazenia - tu 10szt http://www.doz.pl/apteka/...saszetek_10_szt
i jakies nieduze chusteczki nawilzane - na wypadek nagłej potrzeby umycia rąk.
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
-apteczka(gaza, plastry, bandaż elastyczny, woda utleniona, to coś co Guzik podała-bardzo wygodne dziękować )
-ibuprom
-stoperan, smecta
-wapno
-Probacti4
-olejek kamforowy
-furagin
-cholinex (no coś na gardło)
-pantenol
-clotrimazol
-aviomarin na to sama wpadłam bo zdarza mi się choróbsko lokomocyjne
-Hydroxyzinum (boję się latać samolotem i chyba sobie zarzucę jakiegoś uspokajacza przed lotem )
-cuś na trawienie w stylu espumisan.
-chusteczki nawilżane
Chyba będzie nie?
(laremid=stoperan
_________________
Ostatnio zmieniony przez Linka Pon 10 Sie, 2009 17:15, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum