Antyforum
dla wszystkich, którzy wiedzą, skąd się biorą dzieci i wiedzą, co robić, by się nie brały ;)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Drodzy użytkownicy! FAQ, regulamin, spis tematów i szukajka nie gryzą!! Zachęcamy do korzystania :)
 wyniki jako: posty, tematy

Wazektomia

Poprzedni temat «» Następny temat
Wazektomia
Autor Wiadomość
Guzik 


Wiek: 32
Dołączyła: 09 Paź 2006
Posty: 1921
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Pon 25 Paź, 2010 08:58 Wazektomia


Zakładam temat, bo okazuje sie, z byłam niedoinformowana,
a przy ostatniej dyskusji na ten temat nikt mnie nie poprawił ;)
http://facet.onet.pl/extr...11,artykul.html
trafiłam na ten artykuł rano.
byłam przekonana, ze wazektomia jest u nas traktowana jak sterylizacja i jest zabroniona,
ale okazuje się, ze to nie takie oczywiste i lekarze obchodzą przepisy.

trzy cytaty, jak się komuś nie chce czytać:
Cytat:
Sam zabieg uchodzi za krótki, prosty i bezpieczny. Trwa - w zależności od budowy anatomicznej mężczyzny - od dwunastu do czterdziestu minut. Pacjenta się nie usypia, tylko znieczula miejscowo. Lekarz nie nacina skóry moszny skalpelem, lecz rozwarstwia ją specjalnym narzędziem i odsłania nasieniowody. Wyizolowane nasieniowody przecina, aby zablokować „autostradę” dla plemników i zawiązuje nicią chirurgiczną. Nitka znika po kilkunastu tygodniach. Już po czterech dniach można uprawiać seks, ale nadal trzeba stosować dotychczasową antykoncepcję. Oczyszczenie spermy z plemników następuje dopiero po około dwudziestu ejakulacjach. W ósmym i dwunastym tygodniu po zabiegu bada się obecność plemników w nasieniu.




Cytat:
- Proszę nie mylić wazektomii ze sterylizacją. Sterylizacja to jest usunięcie gonad (jąder) – wielokrotnie powtarza dr Eugeniusz Siwik, ginekolog i położnik, który przez 7 lat przeprowadził już w Polsce ok. 550 zabiegów wazektomii. [...]

– Gdybym pacjentowi ciachnął dyndające brylanty, mógłby mnie oskarżyć z litery prawa. Ale ja tego nie robię. Wazektomia jest formą męskiej antykoncepcji, jak u kobiety wkładka domaciczna, którą zakładam na pięć lat. Kto chciałby mnie za to aresztować? Za antykoncepcję? – pyta. Równocześnie otwarcie przyznaje, że odwracalność męskiej metody jest o wiele trudniejsza. Cytuje statystykę z literatury światowej: po roku od operacji jej skuteczność sięga średnio 85 procent, ale już po 14 latach spada do 30 proc.


Cytat:
Według prof. Witolda Kuleszy, wybitnego karnisty z Uniwersytetu Łódzkiego, w najbliższej perspektywie jest też szansa na pełne uznanie wazektomii w Polsce, pod warunkiem, że „dokona jej lekarz w ramach czynności leczniczej podyktowanej potrzebą poprawy stanu zdrowia, rozumianego nie tylko jako brak choroby, ale i dobrego samopoczucia pacjenta”. Nie ma jeszcze takiego zapisu prawa, ale jest już taka praktyka. Dlatego prokuratorzy nie czepiają się lekarzy, wykonujących zabiegi. Zaczynają się przekonywać do „nieterapeutycznych zabiegów lekarskich”.


a tu o tym rozmawiałyśmy ostatnio :)
_________________
/Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
 
 
Hanca 

Wiek: 33
Dołączyła: 23 Kwi 2005
Posty: 1549
Wysłany: Pon 25 Paź, 2010 09:05 


Też sie tym interesowałam niedawno i ze stron wynika, że jest legalna, z tym, że oni "sprawdzają" każdego kandydata.
_________________
Mój sklep z sukienkami - zapraszam! Nowe ceny, promocje!
Sukienki na Allegro
 
 
aga
[Usunięty]

Wysłany: Pon 25 Paź, 2010 10:01 


Wlasnie przed chwila wpadlam na ten artykul na onecie... :)
 
 
Cesis 

Dołączyła: 13 Sty 2009
Posty: 341
Wysłany: Pon 25 Paź, 2010 10:09 


Prawda jest chyba taka, że dalej głośno się o tym nie mówi...
_________________
____________________________________
Dorośli to przeterminowane dzieci.

"Nigdy nie warto tęsknić za kimś, co do kogo nie mamy pewności, że śpi tej nocy samotnie"...
Lidia Jasińska - "Flirtuchy"
 
 
Botica 


Wiek: 31
Dołączyła: 19 Cze 2009
Posty: 1254
Skąd: Zwrotnik Raka
Wysłany: Pon 25 Paź, 2010 15:00 


Dzięki! Świetny artykuł! (Chociaż styl pisania trochę zawiły)

Nie dalej jak w zeszłym tygodniu padł ten temat na łonie związku, a propozycja wyszła właśnie od mojego faceta. W obecnej sytuacji nie ma metody, która spełniałaby nasze oczekiwania i chyba tylko wazektomia wchodziłaby w grę. Osobiście - pewnie nie jedyna na forum - mam paniczny strach przed ciążą, boję się samej wizji posiadania dziecka i jakoś nie mogę sobie wyobrazić wychowywania małych smoków. Mój facet to wie i akceptuje moją decyzję, stąd ta propozycja.. No i teraz chodzi mi po głowie kilka pytań:

1. Czy jako kobieta powinnam mam prawo zgodzić się na taki zabieg? To nie jest kwestia namawiania, bo decyzje dotyczące związku podejmujemy wspólnie. Ale czy mam w ogóle prawo powiedzieć TAK, wiedząc, że mój facet chciałby mieć dzieciaki kiedyś tam? Wiem, że facet zrobiłby to dla mnie bez mrugnięcia okiem.

2. Jedną z przyczyn niechęci do posiadania dzieciaka jest moja niestabilność psychiczna. Nie tyle uczuciowa, co życiowa. Często zmieniam zdanie, często mam problemy z podejmowaniem decyzji, łatwo się denerwuję. (Jakby jakaś kobieta była w pełni stabilna psychicznie :P ) A co jeśli zmienię zdanie? Nie wiem jak to opisać... Np. jak byłam małą wymiotowałam po oliwkach, tak bardzo ich nienawdziłam. A potem jakoś mój organizm się do tego przyzwyczaił, pokochałam oliwki i jem je bardzo często. Wiem, że moja głowa nie żyje w oderwaniu od mojego ciała i wiem, że niektóre potrzeby pojawiają się z wiekiem. W chwili obecnej, że nie chcę mieć dzieci, nie dopuszczam do siebie takiej możliwości, a co będę mówić za 10 lat? Czy mając 25 lat mogę podejmować taką decyzję?

3. Czy warto podejmować decyzje o zabiegu 'z braku laku', tylko dlatego, że nie ma nic lepszego?

Takie głupie myśli chodzą mi po głowie. Nie wiem, może ktoś zna odpowiedzi na te pytania? :/
 
 
natalenka 

Dołączyła: 04 Maj 2009
Posty: 533
Wysłany: Pon 25 Paź, 2010 15:04 


agnieszka82 napisał/a:

1. Czy jako kobieta powinnam mam prawo zgodzić się na taki zabieg? To nie jest kwestia namawiania, bo decyzje dotyczące związku podejmujemy wspólnie. Ale czy mam w ogóle prawo powiedzieć TAK, wiedząc, że mój facet chciałby mieć dzieciaki kiedyś tam? Wiem, że facet zrobiłby to dla mnie bez mrugnięcia okiem.

Sorry, ale jesteście pewni, że chcecie być ze sobą na zawsze? Tego nikt nie może być pewnym, a wiedząc, że on by chciał mieć dzieci... Zawsze może coś nie wyjść, zwłaszcza, że (chyba) nie jesteście po ślubie.
No ja bym się nie zdecydowała na taką decyzję, po ślubie - ok, ale przed - w życiu. Mnie też przeraża myśl o dziecku, nie chcę mieć, i nigdy nie chciałam. Facet raz chce, raz nie. Choć nie ukrywam, chciałabym, aby kiedyś się na taki zabieg zdecydował. Jeśli nic się w życiu i przekonaniach nie zmieni.
 
 
Zoe 


Wiek: 32
Dołączyła: 28 Kwi 2005
Posty: 719
Skąd: krakow
Wysłany: Pon 25 Paź, 2010 15:12 


jak dla mnie to metoda raczej dla ludzi, którzy już maja dzieci i wiedzą, że więcej już mieć nie chcą.
agnieszka, skoro to ty nie chcesz mieć dzieci to podwiąż swoje jajowody, oczekiwanie takiego kroku do faceta, którego w związku ze swoją niestabilnością możesz wkrótce kopnąć w dupę, jest moim zdaniem nadużyciem :P
_________________
Czytając ten post ćwicz mięśnie kegla!!

 
 
Hanca 

Wiek: 33
Dołączyła: 23 Kwi 2005
Posty: 1549
Wysłany: Pon 25 Paź, 2010 15:13 


Nie chciałabym, żeby facet robił to ze względu na mnie. Tym bardziej jeśli dopuszcza myśl o dziecku. Oczywiście, nie chcę nikogo podejrzewać o niedojrzałość, ale czasem tak bywa, że do myśli o dziecku dojrzewa się dopiero po 30 czy wręcz przed 40. Nie twierdzę, że z dużym prawdopodobieństwem zmienisz zdanie - być może nie zmienisz, ale w takim przypadku będziesz miała zamkniętą drogę, przynajmniej z tym facetem.

A co do niestabilności... Moze warto nad tym popracować?
_________________
Mój sklep z sukienkami - zapraszam! Nowe ceny, promocje!
Sukienki na Allegro
 
 
Botica 


Wiek: 31
Dołączyła: 19 Cze 2009
Posty: 1254
Skąd: Zwrotnik Raka
Wysłany: Pon 25 Paź, 2010 15:14 


natalenka napisał/a:
Sorry, ale jesteście pewni, że chcecie być ze sobą na zawsze? Tego nikt nie może być pewnym, a wiedząc, że on by chciał mieć dzieci... Zawsze może coś nie wyjść, zwłaszcza, że (chyba) nie jesteście po ślubie.

Przed ślubem i tak nie wchodzi w grę, bo pewnie nie będzie kiedy. Myślę w perspektywie ok. półrocznej.

Hanca, No pracuję trochę nad sobą, myślę, że jest poprawa. Zawsze byłam znerwicowana (no bo kto nie jest) i trochę strachliwość. Do tego poprzednie tabletki nie służyły mi kompletnie. To też jest trochę inaczej, leczę się trochę u dr Googla, trochę labofarmem, a głownie to słońcem i związkiem, który daje mi bezpieczeństwo i poczucie stabilności. :D Jest spoko, 8)
Ostatnio zmieniony przez Botica Pon 25 Paź, 2010 15:43, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Zoe 


Wiek: 32
Dołączyła: 28 Kwi 2005
Posty: 719
Skąd: krakow
Wysłany: Pon 25 Paź, 2010 15:16 


zastanówcie się nad zamrożeniem nasienia :)
_________________
Czytając ten post ćwicz mięśnie kegla!!

 
 
Szczęściara 

Wiek: 26
Dołączyła: 15 Kwi 2008
Posty: 900
Skąd: Zabrze
Wysłany: Pon 25 Paź, 2010 15:17 


Zgadzam się z Zoe. Skoro mówisz, agnieszka, że Twój facet chciałby dzieci kiedyś mieć i to Ty jesteś stroną niepewną, ale póki co stanowczo na nie, to... możesz go skrzywdzić na całe życie.

A ja osobiście... Nigdy nie podjęłabym się podejmowania takiej decyzji za kogoś. Nieważne, czy przed ślubem, czy po ślubie. Nigdy bym też nikogo do tego nie próbowała namówić.

I to samo w stosunku do natalenki:
natalenka napisał/a:
nie chcę mieć, i nigdy nie chciałam. Facet raz chce, raz nie. Choć nie ukrywam, chciałabym, aby kiedyś się na taki zabieg zdecydował
zdecyduj się sama. To już nie jest takie proste mimo wszystko, prawda...?
 
 
olkaj87 

Wiek: 30
Dołączyła: 31 Sie 2007
Posty: 56
Wysłany: Pon 25 Paź, 2010 15:22 


wiek lat 25 nie jest moim zdaniem odpowiedni do podejmowania takich decyzji.
Zwyczajnie za wcześnie na to.
Ja również nie chciałam mieć dzieci,wizja odpowiedzialności,tego że nie będę mogła sobie od tak wyjść z domu itd. totalnie mnie przerażała.
Miłość,instynkt macierzyński pojawił się dopiero po porodzie. W tej chwili nie ma dla mnie cenniejszego człowieka,mądrzejszego i zabawniejszego niż mój syn. On jest częścią mnie,ma ręce i nogi które 2 lata temu rozwijały się we mnie.
Jeśli w okolicach 30 roku życia (choć może być później),stwierdzę że nie chcę mieć już drugiego dziecka to wtedy zdecyduję się na jakąś radykalną metodę.
Agnieszka,myślisz że ja jako matka jestem ostoją spokoju,zrównoważenia?Otóż nie,i założę się że nie ma na tej ziemii takich matek. Mnie też często szarpią nerwy, mam doła itd,jestem człowiekiem i wystarczy jest będę wystrczająco dobra dla swojego syna,nie muszę być idealna bo tak naprawdę w tej chwili jestem całym jego światem.
Nie odbieraj sobie mozliwości decydowania o swoim życiu,a wiadomo może akurat z tym gościem będziesz chciała stanąć przed ołtarzem a później urodzić jego dziecko.
_________________



Co to znaczy kochać mężczyznę? To znaczy kochać go na przekór sobie, na przekór niemu, na przekór całemu światu. To znaczy kochać go w sposób, na który nikt nie ma wpływu.
 
 
natalenka 

Dołączyła: 04 Maj 2009
Posty: 533
Wysłany: Pon 25 Paź, 2010 15:24 


Szczęściara, mi chodziło o to raczej, że dlaczego całe życie to ja mam dbać o zabezpieczenie? Dlaczego, to ja mam się "truć" pigułkami czy innymi hormonami np. dlatego, że oboje nie chcemy dziecka? Tak byłoby sprawiedliwiej, gdyby oboje coś z siebie dali, nie sama kobieta. Ale to odległa kwestia bardzo w moim wypadku.
 
 
aga
[Usunięty]

Wysłany: Pon 25 Paź, 2010 15:29 


agnieszka82 napisał/a:
mam paniczny strach przed ciążą, boję się samej wizji posiadania dziecka i jakoś nie mogę sobie wyobrazić wychowywania małych smokówowa :/


Jak dla mnie to za wczesnie na takie decyzje...
Jest masa metod antytkoncepcji wiec tak radykalne decyzje to bym odlozyla. Zreszta przed slubem czy po to tez bez znaczenia bo ludzie sie rozwodza wiec sam fakt zawarcia zwiazk No i u malzenskiego gwarancji zadnych nie daje. A tak pozatym z tego co kojarze to mieszkasz za granica... jakby sie cos trafilo, a ty dalej bylabys pewna ze absolutnie tego nie chcesz to coz-aborcja ogolnie jest legalna. Podejmuje sie wtedy decyzje w danym momencie a nie na wyrost.
Ja sama nie wyobrazam sobie posiadania dzieci - nigdy -moze sie odmieni ale oki co nigdy. Moj facet by chcial - kiedys w przyszlosci, napewno nie teraz, ale stwierdzil tez ze jesli nie bede sie czula na to gotowa to zwyczajnie dzieci nie bedziemy miec i tyle. Wiem jak bardzo mnie kocha ale w zyciu by mi do glowy nie przyszlo zeby go prosic o poddanie sie wazektomii. A co jak nie daj boze kiedys sie rozejdziemy? Bedzie mnie nienawidzil bo nie bedzie mogl miec dzieci z kims innym?
 
 
m. 

Dołączyła: 22 Kwi 2005
Posty: 190
Wysłany: Pon 25 Paź, 2010 15:31 


agnieszka, twoje rozchwianie emocjonalne może kiedyś minąć, może dojrzejesz do decyzji powiększenia rodziny, może twój facet zapragnie kiedyś dzieci.
Jeśli dobrze zrozumiałam, to ta metoda nie jest odwracalna. Może warto poczekać jeszcze jakiś czas z tak poważną decyzją? W tym przypadku nie będzie tak łatwo jak z oliwkami ;)
Wiadomo, wszystko zależy od was, od waszych pragnień.
Myślę jednak, że ta metoda jest dla osób zdecydowanie na NIE jeśli chodzi o posiadanie dzieci lub dla osób, które już dzieci mają. Dla ludzi dojrzałych emocjonalnie, którzy są pewni swoich decyzji.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum

Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 11