karolka, Moj panieński organizowała moja przyjaciółka.
Na początek dostałam od każdej z dziewczyn czekoladę (bo jestem uzależniona)
Przyczepiły mi do głowy welon :/ a na plecy L -nauka jazdy dostałam tez butelkę dla dziecka ze smoczkiem w kształcie penisa i jakimś mlecznym likierem w środku
Na rozpoczęcie wieczoru była gra towarzyska - losowało się karteczki z worka z pytaniami/zadaniami, generalnie za zła odpowiedz, brak odpowiedzi trzeba było wypić szota. Na podstawie tego:
http://c.wrzuta.pl/wi1414...anszowa%20picie
Potem miałam quiz, zestaw chyba 10 pytań na które wcześniej odpowiedział M. Wypadłam średnio

ale i tak dostałam dyplom

Acha, pytania były w balonikach, które musiałam znaleźć i przebić szpilka
Prezenty. Faktycznie dostałam głownie bieliznę, pas do pończoch, kajdanek nie dostałam, a szkoda

Dostałam tez laleczkę vodo jakby się mąż źle sprawował

Podwiązkę, biżuterię i takie tam.
Mieszkanie było udekorowanie nietoperzami bo ja lubię nietoperze. I świeczkami. Opaczność żeśmy bloku z dymem nie pościły.
Pamiętam ze grubo o północy odprowadzałyśmy kumpele do domu "tramwajem" po nieczynnym torze tramwajowym... Fajnie było
Aaaa i jeszcze był konkurs rozpoznawania smaków kondonów nadzianych na banana...