Zioła, hmm kiedys był Bratek, jakies nawet homeopatie, jak bylam nie-na-tabsach to regulowalam sobie delikatnie hormony ziołami. Troche pomagalo- nie powiem. Biore tez suplementy, dieta bezglutenowa, bezlaktozowa, bezcukrowa... wiec uwazam ze zrobilam juz wszystko, lub bardzo bardzo duzo.
Biore ta Syndi zeby dac sobie czas na wyleczenie poprzednich przebarwien i blizenek, bo wiem ze po odstawieniue nabawie sie nowych wulkanow

wiec przynajmniej zaległe chce 'ogarnąc'. Na wyleczenie juz nie licze- teraz jest calkiem nieźle, ale wiadomo, to hormony.
Dlatego chce odstawiac w miare 'delikatnie'.
A jeszcze jedna kwestia, bo odeszlam od tematu. Widze ze niektore piguly maja inny stosunek estrogenu do progestagenu- jak np Yasminelle ktora miala E 0,02 i prog. 3mg z tego co widze, a niektore np Mercilon/Novynette E 0,02 i prog 0,150.. Na to wychodzi ze jakby w Mercilonie jest przewaga estrogenu wzgledem progestagenu czy to tak nie działa?
Boje sie po prostu wziac czegos co by przypominalo Yasminelle, wydaje mi sie ze jestem typem hormonalnym ktory tego estrogenu potrzebuje dosc duzo. (i na duza dawke jaka jest w Syndi reaguje dobrze). Wiec pytanie czy ide dobrym tokiem myslenia, czy nie, czy moze kompletnie nie da sie tego przewidziec? (chodzi o reakcje na ten stosunek E do P). Zastanawia mnie po prostu dlaczego są tak rozne zależnosci, jak w tych tabsach ktore porownalam powyzej.