Wymagam czegoś więcej od "tfurczości dziennikarskiej" - zwłaszcza, że tu autorem jest reporter stacji informacyjnej. Krytykuję, bo tekst jest słaby, a temat naciągany (zdecydowanie większe pole do popisu byłoby przy sprawie misiakowej, o której przypomniała Guzik).
Dla mnie najważniejszy był drugi argument, więc skoro:
Guzik napisał/a:
dla mnie sam artykulik, czy jego styl nie jest istotny w całej sprawie, gdyby jego relacja z pania M. była w jakiś sposób śliska i ukrywana przed żona, to podejrzewam, ze nie wspominałby o tych wiadomościach...
Rosemary napisał/a:
Hm... nie chcę "bronić" dziennikarza, bo art. rzeczywiście napisany nieco infantylnym stylem, ale może taki miał być - lekki i trochę zabawny.
Izyda, a, taka podobna sytuacja... "dwuprofilowa".
Ja ten artykuł też przeczytałam z zaciekawieniem.
Moja znajoma kiedyś "wytworzyła" sobie sztucznego wyimaginowanego chłopaka. Czasy nk, nie FB. Miał swoje konto, swoje zdjęcia, swoich znajomych, szkoły, które kończył, itd. Ale nikt go nigdy nie widział i nikt z nim nie rozmawiał. Oprócz rzeczonej znajomej. Prawda wyszła na jaw po 1,5 roku. Cóż, można i tak... Tylko jaki w tym sens/cel?
Jeśli chodzi o artykuł, to może właśnie wyciągnięcie informacji o konkurencyjnej stacji, albo coś...?
Przepraszam, ale chyba mnie coś ominęło? Możecie mnie oświecić?
Polecam watek Przyjazn. Czytac od poczatku do konca,. Scenariusz calkiem spoko, napiecie jest bardzo dobrze budowane od 1 do 9 strony. Ale trzeba sie przygotowac - watek jest bardziej zakrecony od Incepcji. ))
_________________ No sense of doubt for what you could achieve.
I'd help you out, I've seen the life you wish to live.
Szczęściara, Luzy rajtuzy, No przeciez 3/4 wypowidzi naszych jest opartych na historiach z zycia. Zreszta no way - nie wejde na FB i nie bede sprawdzac wsrod Twoich znajomych o kim dokladnie mowisz. Nikogo normalnego to przeciez nie obchodzi.
Tak mi sie przypomnialo wlasnie w zwiazku z watkiem o przyjazni... Ja mialam podobna historie jak misiakowa, ze lazil za mna byly. Kilka razy w rozmowie wsponial o czyms, o czym nie mial pojecia wiedziec, bo nigdy mu nie mowilam. Wiele miesiecy po tym jak sie rozstalismy, wsponial cos o tym ze jak wzielam kiedy Escapelle to costam.. wtf?!? Innym razem wsponial cos o filmie, ktory mu podobno polecilam (sprawdzial historie na Skype i nic nt. nie bylo, tylko post na forum). Jak go tak strasznie interesuja moje infekcje grzybiczne to niech se czyta. W grudniu usunal mnie z FB, pewno po tym jak kiedys wsponialam o swoim mezu. Opamietal sie chlopak.
_________________ No sense of doubt for what you could achieve.
I'd help you out, I've seen the life you wish to live.
Wiek: 24 Dołączyła: 06 Sie 2007 Posty: 433 Skąd: inąd
Wysłany: Sob 28 Sty, 2012 14:35
Botica napisał/a:
Ja mialam podobna historie jak misiakowa, ze lazil za mna byly. Kilka razy w rozmowie wsponial o czyms, o czym nie mial pojecia wiedziec, bo nigdy mu nie mowilam. Wiele miesiecy po tym jak sie rozstalismy, wsponial cos o tym ze jak wzielam kiedy Escapelle to costam.. wtf?!? Innym razem wsponial cos o filmie, ktory mu podobno polecilam (sprawdzial historie na Skype i nic nt. nie bylo, tylko post na forum). Jak go tak strasznie interesuja moje infekcje grzybiczne to niech se czyta. W grudniu usunal mnie z FB, pewno po tym jak kiedys wsponialam o swoim mezu. Opamietal sie chlopak.
Tacy ludzie mnie przerażają. Zawsze się bałam psychopatycznych prześladowców.
_________________ " (...) Bo ja biegam po polach mojej dzikiej świadomości.
I wołam, krzyczę: tu nie ma nienawiści i złości!
To jest wolności miejsce, moje serce pełne jest miłości
Nic więcej."
dlatego moje zycie forumowe jest dość mocno odcięte od codziennego
_________________
/Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
Wiek: 24 Dołączyła: 06 Sie 2007 Posty: 433 Skąd: inąd
Wysłany: Sob 28 Sty, 2012 18:19
Szczęściara,
Kilka miesięcy temu czytałam równie odkrywczy artykuł, który został napisany przez jakieś amerykańskie stowarzyszenie szalenie mądrych naukowców. Odkryli oni (i podzielili się tym w artykule) iż siedzący tryb życia i jedzenie kalorycznych przekąsek, ma znaczny wpływ na wzrost wagi u nastolatków amerykańskich.
Odkrycie roku, nie?
Na badania wydali 1,2 mln dolarów.
_________________ " (...) Bo ja biegam po polach mojej dzikiej świadomości.
I wołam, krzyczę: tu nie ma nienawiści i złości!
To jest wolności miejsce, moje serce pełne jest miłości
Nic więcej."
właśnie się dowiedziałam i mnie trzepło:( kurczę, zawsze, jak odchodzą Ludzie- Autorytety (choć wiem, że ona tego określenia nie lubiła w stosunku do siebie) mam wrażenie, że kończy się jakaś ważna era. Bo nowych coś nie przybywa, w każdym razie nie na taką skalę...No, ale cóż-taka kolej rzeczy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum