11 lipca radni przyjęli uchwałę dotyczącą ograniczenia sprzedaży alkoholu od godz. 21. do 6. rano na Starym Mieście we Wrocławiu. Nowe przepisy dodatkowo wprowadzają zakaz spożycia alkoholu na obszarze wałów, na promenadzie wzdłuż Fosy Miejskiej, na podwórkach i we wnętrzach międzyblokowych oraz przejściach podziemnych (Zobacz: Prohibicja we Wrocławiu: Alkoholu w sklepie na Rynku po godzinie 21 nie kupimy).
Zakaz sprzedaży alkoholu w godz. 21.00 - 6.00 dotyczy tylko sklepów, nie restauratorów. Takie obietnice i tak nie zadowoliły niektórych urzędników, nawet mimo wprowadzenia poprawek do uchwały.
Na razie zakaz sprzedaży napojów alkoholowych w Rynku po godz. 21.00 to tylko test. Dotyczy dziesięciu punktów w Rynku i okolicy. Próba potrwa do 30 września 2012 roku. Wtedy urzędnicy podsumują efekty działań w ramach nowych rozwiązań i okaże się, czy zakaz sprzedaży alkoholu w tych godzinach wejdzie w życie na stałe.
Co sądzicie o tym zakazie? Pytanie kieruję szczególnie do mieszkanek Wrocławia (o ile takie mamy). Ja uważam, że jest to przesada. Wiele sklepów może na tym ucierpieć, w zasadzie to sklepy na wrocławskim Rynku właściciele będą mogli spokojnie zamykać o godzinie 21, bo dochód na pewno znacząco się zmniejszy. Poza tym, ludzie są zapobiegliwi. Już sobie wyobrażam te kolejki w przeciągu godziny 20-21... A są też inne sklepy, nie tylko na rynku.
Pytanie takie, to na wszystkie alkohole, w tym piwo czy tylko te od danej zawartości procentowej?
Bo jak od wyższej zawartości jestem personalnie za...
_________________ nie kupuję więcej niż mogę zjeść
nie kupuję więcej niż mogę zużyć
Pytanie takie, to na wszystkie alkohole, w tym piwo czy tylko te od danej zawartości procentowej?
Moim skromnym zdaniem piwo należy na powrót zalegalizować. Dla mnie to jesteśmy sto lat za Ugandą. Na lotnisku we Frankfurcie obok mnie grupa starszych Niemców kupiła sobie browarka w sklepie obok i sączyła sobie radośnie na terminalu. W Polsce natychmiast zbiegłaby się ochrona, policja z psami i oddział komandosów, a w gazetach pisaliby o wandalach. Myślę, że taki zakaz sprzedaży alko pchany jest głownie przez bary i restauracje, które po cichu liczą na zwiększenie klienteli. Przy danym poziomie cen, to się po prostu przeliczą. Jestem zdecydowanie na nie.
W PT jest natomiast tak, że nie tylko nie ma żadnych zakazów dotyczących sprzedaży, ale także można pić na ulicy. To powoduje, że niemal każdego stać na życie nocne i na drinka w klubie. Bary sprzedają drinki i piwo z okien, prosto na ulicę, a klientów raczej nie brakuje. Jakby ceny były tak wysokie jak w Polsce, każdy przynosiłby swojego własnego Kenigera z Biedry. Powiem szczerze, że trochę kieszeń boli wczasach w Sopocie, :/
_________________ No sense of doubt for what you could achieve.
I'd help you out, I've seen the life you wish to live.
Na lotnisku we Frankfurcie obok mnie grupa starszych Niemców kupiła sobie browarka w sklepie obok i sączyła sobie radośnie na terminalu. W Polsce natychmiast zbiegłaby się ochrona, policja z psami i oddział komandosów, a w gazetach pisaliby o wandalach.
No co Ty Aga, ja tam na lotniskach "walę" browary bez krycia się i jeszcze nigdy nie było żadnych obiekcji
Nie to, że się chwalę jaka jestem zajebiaszcza, ale wydaje mi się, że przeadzasz
Btw. za to w pociągach powinna być pełna legalizacja.
misia, z tego, co się orientuję, to w okolicach objętych zakazem jest chyba tylko jedna Żabka Takie prawdziwe "monopolowe", całodobowe sklepy z alkoholem w okolicach Rynku są chyba dwa albo trzy - reszta to zwykłe sklepy spożywcze, czynne nie dłużej niż do 22, więc te nie ucierpią, bo to kwestia tylko jednej godziny. Myślę, że mogłoby chodzić właśnie o tych wszystkich "menelków", którzy czają się po podwórkach i bramach (a jest ich tam całkiem sporo) - a tacy, jak wiadomo, do knajpy na piwo nie pójdą, bo ich na to nie stać. W porach nocnych w okolicach tych sklepów bywa dość nieprzyjemnie, to fakt.
Swoją drogą, mnie i tak picie piwa na dworze, z groźbą mandatu nie sprawia frajdy, wolę spokojnie wypić w knajpie, więc zakaz jest mi kompletnie obojętny.
_________________ And I remembered 'The Fourteenth Book of Bokonon', which I had read in its entirety the night before. 'The Fourteenth Book' is entitled, 'What Can a Thoughtful Man Hope for Mankind on Earth, Given the Experience of the Past Million Years?'
It doesn't take long to read 'The Fourteenth Book'. It consists of one word and a period.
This is it:
'Nothing.'
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
ilekroć jechałam pociągiem w dłuższą trasę to piłam piwo kiedyś mnie panowie pod Wrockiem przyłapali i kazali mi piwo wywalić, na co się głupio popatrzyłam, wypiłam na hejnał i wyrzuciłam. To był bardzo głupi zakaz. Co innego pić piwo kulturalnie, co innego siedzieć nawalonym, co było często mylone ze sobą przez pewne grupy podróżujących.
nie wydaje mi się, żeby popijanie piwa z butli/puszki w przedziale mogło być kulturalne.
no i zazwyczaj na jednym się nie kończy...
ciekawe jakby miał wyglądać zakaz "niekulturalnego picia".
uważam, ze jeśli w parku na trawie nie można, to w pociągu tym bardziej.
Walę pkp tysiące km rocznie i w 90% podchmieleni pasażerowie są co najmniej nieprzyjemni, albo nazbyt przyjemni i rzadko zajmują się tylko sobą i swoim piwem.
a do piwka to im sie zapalić chce, to do kibla idą...
to Polska jest, nie ma co mydlić oczu.
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
Guzik, my zazwyczaj na dłuższą trasę, do jedzenia, które braliśmy. Nigdy nikt nie palił z mojego towarzystwa. Zawsze pełna kultura. Wypite, posprzątane, zapomniane. Ludzie często się czepiali samego faktu- bo to nie wypada, bo to coś. Ja i M. chyba nigdy nie przeszkadzaliśmy nikomu, a ludzie potrafili się przyczepić jak np. szli do toalety, a my sami sobie w przedziale siedzieliśmy, jedząc i poczytując lub film oglądając na laptopie. Bardzo demonizowane to było.
Jednak fakt spotykając nawaloną grupę, która się dopijała, byłam dość niezadowolona. Pijaństwo powinno być karanie, ale nie picie piwa.
Z resztą to widać, kto jedzie i jest nawalony, a kto sobie pije, bo akurat ma piwo i ochotę się tego konkretnego napoju napić.
ironia, ale nie da się zmierzyć poziomu nawalenia "na oko".
a ile razy mi się zdarzyło widzieć jak toś stację przespał po piwie...
trudno, żeby ktoś chodził po pociągu i zastanawiał się, czy pasażer już jest wystarczająco podchmielony, żeby go ukarać...
ja tez piłam w pociągu i to nie raz, ale będzie mi się to kojarzyło tylko z gówniarstwem, albo takimi właśnie szemranymi panami i nie dziwię się ludziom, że tak wnioskują.
naprawdę, w zeszłym roku zrobiłam 8 tys. km w pociągu, na różnych trasach, o różnych porach, w tym roku minimum 3 tys.
Wiem jak to wygląda.
Na dodatek zazwyczaj podróżuję samotnie.
No i jeszcze skoro piwo - to czemu nie wódka i wino? nie każdy musi piwo lubić...
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
Ja odniosłam to do swojego przykładu. Nigdy się nie upiłam w pociągu, moi znajomi tak samo. My trzeźwi byliśmy nawet jak na Woodstock jechaliśmy.
Także dużo zależy od człowieka. Może się mi to zmieni z wiekiem. Póki co, takie piwkowanie nie przeszkadza, do momentu gdy nie jest to pijaństwo.
No jasne, że przesadzam z tymi komandosami!
Mnie się tylko zdarzyło raz być nie-do-końca uprzejmie skrzyczanym przez ochronę za picie Lecha na lotnisku w BZG. W GDN podeszła natomiast sprzedawczyni z baru i powiedziała, że mam stanąć za filarem, bo ochrona lubi się czepiać. W obu przypadkach było już po odprawie, pewnie gdyby to się stało w otwartej części to zostałabym wyproszona. Z drugiej strony nikt nie ma nic przeciwko, że w samolocie ludzie piją wino do żarcia czy zamawiają sobie piwko, a w pociągach jest zakaz. Chociaż niestety bardzo dobrze rozumiem Guzika, jechać z takim wesołym towarzychem to taki średni ubaw.
_________________ No sense of doubt for what you could achieve.
I'd help you out, I've seen the life you wish to live.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum