Od paru miesięcy biorę Mercilon. Jestem z niego ogólnie zadowolona (wcześniej brałam Yasmin i to było coś okropnego... tycie, wycie, tona pryszczy... brrr...). Jedynym problemem jest to, że odkąd go zażywam, włosy wypadają mi jak szalone. Niedługo będę szła do fryzjera obciąć włosy na krótko, a szkoda, bo miałam fajne gęste długie włosy
Podejrzewam, że od zażywania tabletek brakuje mi jakiegoś składnika - jakiego? A jeśli jest inna przyczyna, to jaka? Napiszcie proszę, bo nie chcę kompletnie wyłysieć