heidhr, aha no tak, włąśnie myślałam, że to Yasmin był

, to bardzo fajna sprawa.
Ja akurat w swoim życiu brałam dwa rodzaje tablet i żadne nie miały...ale w sumie moje tabsy leżą na szafce koło łóżka więc zbędne mi takie "luksusy"

.
Co nie zmienia faktu, że tak jak pisałyście, płacąć 50zł za opakowanie można już czegoś wymagać i psioczyć na takie głupie rozwiązania.