Biorę Yasminelle od dwóch miesięcy i bardzo sobie chwalę,
aż tak, że postanowiłam napisać posta
Obawiałam się, że po przejściu z Yasmin na Yasminelle będę mieć plamienia,
a okazuje się, że nic się nie dzieje.
Wcześniej przez 4 lata brałam Yasmin,
z półroczną przerwą między jednym a drugim mężczyzną.
Ostatnio w aptece miałam jeszcze recepte na Yasmin
i pani bez problemu zamieniła mi na Yasminelle,
wiec mogę truć się dalej, troche mnie to przeraża,
że tak długo już biorę, ale czego sie nie robi dla wewnętrzego spokoju.