Antyforum
dla wszystkich, którzy wiedzą, skąd się biorą dzieci i wiedzą, co robić, by się nie brały ;)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Drodzy użytkownicy! FAQ, regulamin, spis tematów i szukajka nie gryzą!! Zachęcamy do korzystania :)
 wyniki jako: posty, tematy


Z rodziną najlepiej na zdjęciach...

Poprzedni temat «» Następny temat
Z rodziną najlepiej na zdjęciach...
Autor Wiadomość
desiree 


Wiek: 18
Dołączyła: 23 Maj 2011
Posty: 232
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Sro 04 Sty, 2012 15:44 




Botica napisał/a:
Raz jechalas przez klika stron po swoim bylym, ze przemoc i patologia, sama pisałaś, ze u Ciebie to jednak jest kulturka.

a Ty mówisz wszystkim od razu o tym, jak masz w domu? bo ja nie bardzo.
Botica napisał/a:
Innym razem piszesz, ze u Was w domu uzywek sie nie toleruje, a tu nagle masz ojca alkoholika

mieszkamy z ojczymem od 11 lat. i u mnie w domu nie ma alkoholu, na szczęście.
Botica napisał/a:
Twoj post z poprzedniej strony to wyliczanie sobie na palacach jaki to los jest dla Ciebie okrutny i jakie Ty masz straszne zycie

nie wnikam, jaką TY masz mentalność i jakie poczucie własnej wartości, nie wnikam, jak Cię inni traktowali, ale dla dzieciaka, który ledwie zaczął drugą klasę napad zbyt wielu złych rzeczy nie działa dobrze na umysł. ja jestem wrażliwa i to wiem, wszystkim się przejmuję i przez to mam ciężej.
powinnam szukać pomocy i to robię. tylko że zaczynam od źródła, czyli w sumie od siebie samej. najpierw musiałam się przekonać że znowu nie jestem taka be i do dupy i wybudować poczucie, że dam sobie radę. nie każdy z tym się rodzi, niektórzy gdzieś to po drodze tracą. mi się udało to odzyskać w porę.. w związku z czym zauważyłam, że to nie ja popełniam błędy, tylko moja matka.

(poza tym na Ciebie mama pewnie nie chciała nasyłać prokuratora za to, że wracałaś o 22 do domu w sobotę, gdzie ona tak z góry ustaliła. różne tu się dzieją kwiatki, o których nie wspominam, w związku z czym moja historia ma prawo mieć dziury i niedociągnięcia)


niemniej dziękuję za wsparcie, ma to swój spory wkład w fakt, że mam siłę, by się w ogóle za coś zabrać ;) bo nie mam też w zwyczaju siedzieć w kącie i płakać. tyle.
_________________
 
 
moni 


Dołączyła: 22 Kwi 2005
Posty: 156
Skąd: Hradec Králové
Wysłany: Sro 04 Sty, 2012 19:41 


Myślę, że zupełnie niepotrzebnie się tłumaczysz. Sam fakt, że poruszyłaś swoje przykre przeżycia, na publicznym forum zasługuje na szacunek i opuszczenie głowy. Sporo przeszłaś, jesteś świadoma tego co się dzieje, masz w sobie decyzję, aby o siebie zawalczyć, pragniesz zmiany - to bardzo dużo. Pewnie początek drogi.
Tak łatwo oceniamy innych i mamy tysiące pomysłów na to, co jest dla nich dobre, zapominamy tylko, że to nasze wyobrażenia. Nikt tak na prawdę nie jest w twojej skórze, nie wie co czujesz, co stało się z twoja psychiką w wyniku przemocy, jak rozwinął się syndrom stresu pourazowego. Nikt tu na forum nie weźmie odpowiedzialności za twoje życie, za twoje decyzje. Kto z nas wie, co jest dla ciebie dobre na tu i teraz? Nikt.
Życzę ci powodzenia i dziękuję, że podzieliłaś się z nami swoim cierpieniem.
_________________
Happiness can only come from inside of you and is the result of your love.

"...różne są ptaki, są orły i kury, orły wzlatują wysoko pod chmury..."
 
 
desiree 


Wiek: 18
Dołączyła: 23 Maj 2011
Posty: 232
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Pią 06 Sty, 2012 15:24 


moni, dziękuję..
_________________
 
 
desiree 


Wiek: 18
Dołączyła: 23 Maj 2011
Posty: 232
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Wto 21 Lut, 2012 19:48 


wiecie co? muszę się pochwalić, bo aż sama nie wierzę... w domu jest... LEPIEJ, sto razy, nie ma wojen, są kompromisy, można się dogadać... wręcz można normalnie pogadać... tak jest od 2-3 tygodni i baaardzo mnie to cieszy... przez to mam lepsze nastawienie, chęć do nauki, jestem spokojniejsza i radzę sobie bardziej z nerwami.

Przyczyny nie znam, skąd taka zmiana w nastawieniu matki, ale cokolwiek się wydarzyło przełomowego, bardzo mnie cieszy. Bo nie czuję się tu jak w więzieniu tylko jak w normalnym DOMU...
_________________
 
 
desiree 


Wiek: 18
Dołączyła: 23 Maj 2011
Posty: 232
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Sob 12 Maj, 2012 16:34 


było dobrze, dość długo było wszystko w najlepszym porządku i się zesrało... potrzebuję pomocy po raz kolejny. psycholog mi nie pomoże, bo raz, że mam uprzedzenia to dwa, że muszę podjąć tą decyzję, ale sama nie wiem, co będzie najlepsze.

wczoraj rano matka stwierdziła, że sama sobie pozwoliłam co piątek nocować u K.. szkoda, że nigdy nie zrobiłam tego bez jej wiedzy. szkoda, że zawsze wracam do domu na czas, umawiam się na daną godzinę, jak wiem, że się spóźnię, informuję o tym ją przez telefon. imprezować mi się bardzo rzadko zdarza, do domu nie wracam pijana, co się da, to pomagam w domu. czas wolny spędzam u K, co dla mnie jest naturalne, z racji że on nie ma prawa przejść przez próg mojego mieszkania.

wczoraj ją spytałam, czy jest zła za to, że u niego znowu nocuję. odpowiedź brzmiała "mogę winić tylko siebie że ci pozwalałam". Wracam do domu i awantura.. że nie dojadłam obiadu, że nie przebrałam się z ciuchów od razu tylko po 15 minutach, że jestem rozpuszczona, że jej nie szanuję, dom traktuję jak hotel, robię to co chcę. oznajmiła mi, że mam wy****dalać z jej domu, bo ona nie może patrzeć na mnie i moje zachowanie, że ma mnie dość i że nie będzie za mną płakać. za 10 minut oznajmiła, że albo zostaję w domu na jej warunkach, robię to, co mi rozkaże albo wypieprzam do K.

nie wiem, co robić... :cry:
_________________
 
 
SFR 


Dołączyła: 23 Cze 2011
Posty: 122
Skąd: Paris
Wysłany: Sob 12 Maj, 2012 17:25 


desiree, jakie są opcje? jeżeli zostaniesz z matką to jak to ma wyglądać? i czy możesz wprowadzić się do K?
_________________


Jeżeli co drugi twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać..
 
 
desiree 


Wiek: 18
Dołączyła: 23 Maj 2011
Posty: 232
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Sob 12 Maj, 2012 17:42 


SFR napisał/a:
jeżeli zostaniesz z matką to jak to ma wyglądać?

właściwie to nie przedstawiła mi tego jasno... tylko że ma być że jeśli coś powie to koniec kropka, ma być wykonane od razu. szkoda ze w 90% przypadkow tak bylo
SFR napisał/a:
i czy możesz wprowadzić się do K?

jest taka opcja, przyznam, tyle że to nie jest dla mnie takie proste, odciąć się od matki, którą mimo wszystko kocham... tyle że ona nie rozumie, że potrzebuję jej pomocy w kwestii jedzenia, choroby i wielu innych kwestii, że potrzebuję w tym jej wsparcia i zrozumienia. kiedy próbuję jej to wytłumaczyć, kończy się awanturą i tym, że sobie wymyślam, bo jestem rozpieszczona :facepalm:
_________________
  
 
 
SFR 


Dołączyła: 23 Cze 2011
Posty: 122
Skąd: Paris
Wysłany: Sob 12 Maj, 2012 17:56 


no to klops :(
nie wiem dokładnie na jakim etapie nauki jesteś? najlepiej byłoby się wynieść do akademika czy internatu, zobaczyłabyś jakby to było
w ogóle spróbuj z nią porozmawiać o tym zostaniu w domu, powiedz, że zostajesz niech Ci tylko powie czego oczekuje (zawsze jest opcja, że jak będzie źle to sobie pójdziesz ;) )
_________________


Jeżeli co drugi twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać..
 
 
Linka 


Wiek: 26
Dołączyła: 08 Sie 2008
Posty: 959
Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Wysłany: Sob 12 Maj, 2012 18:05 


Radzę szybko się wyprowadzić......... bo nic dobrego z tego nie wyniknie....
_________________
 
 
emileczka 


Wiek: 24
Dołączyła: 11 Sie 2008
Posty: 287
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 12 Maj, 2012 23:02 


a co na to K.?masz w nim wsparcie?zaproponował Ci pomoc,możliwość zamieszkania z nim,pożyczenie pieniędzy do czasu aż nie znajdziesz pracy?jesteś już po maturze,nie wiąże Cię szkoła,więc jeśli nie zostawi Cię na lodzie tylko pomoże na starcie to....może warto rzucić wszystko na jedną kartę i się usamodzielnić?
 
 
Linka 


Wiek: 26
Dołączyła: 08 Sie 2008
Posty: 959
Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Wysłany: Nie 13 Maj, 2012 12:44 


Jeśli masz pomoc w swoim partnerze to radzę szybko, szybciutko się wyprowadzić, dodam usilnie, że przydałaby ci się konkretna terapia z terapeutą, doświadczonym, a nie z jakimś szkolnym psychologiem skoncentrowana na odcięciu pępowiny.
Nie wiem jak wygląda twoja sytuacja domowa pod względem kasy - nie piszesz nic o tacie, bierzesz jakieś alimenty? Rentę? Być może z pomocą stypendium dałabyś radę utrzymać się na studiach, jeśli w ogóle miałaś takie plany, albo trzeba poszukać pracy i dla własnej higieny psychicznej wyprowadzić się z tego toksycznego domu...
_________________
 
 
Zoe 


Wiek: 27
Dołączyła: 28 Kwi 2005
Posty: 299
Skąd: krakow
Wysłany: Nie 13 Maj, 2012 13:01 


desiree, jesteś jeszcze mloda i wsparcie rodziców by się przydało, ale jak go nie ma to klops, co zrobić.
na twoim jednak miejscu nie wyprowadzałabym sie do chłopaka.
ok, uznajmy, ze sytuacji z matką nie chcesz naprawiac, bo nie wiem jaka jest wola obu stron, ale zamieszkiwanie razem z facetem wtedy, kiedy tak naprawde nie masz wyjscia nie jest dobrym pomyslem, nie startujecie wtedy z równych pozycji, lepiej, żebys ty miala gdzie mieszkać, on miał gdzie mieszkac i wtedy zamieszkac razem.

jestes w dobrym momencie na to, zeby złożyć dokumenty na uczelnie poza miejscem zamieszkania i wyprowadzić się do akademika czy na stancję.
wiadomo, z kasą krucho będzie, ale u mało ktorych studentów jest inaczej ;)

mama powinna cie wspierac finansowo jesli studiujesz, jak nie bedzie chciała to zawsze ją możesz pozwać o alimenty.
ona chyba ma sporo prolemów sama ze sobą i stąd sytuacja jest napięta, założę się że paplając o tym że masz się wyprowadzic nawet nie bierze tego pod uwagę, mysli ze to sie nie stanie.
to taki prostacki szanataż
_________________
 
 
alamakota 

Dołączyła: 05 Sie 2011
Posty: 85
Wysłany: Nie 13 Maj, 2012 13:12 


absolutnie się zgadzam z Zoe, moja rada to przeczekać po prostu. takie radykalne działania mogą Ci odebrać matkę na całe życie, a z facetem też raczej nie będzie różowo, zwłaszcza, że - jak mniemam - on mieszka z rodzicami?
_________________
http://czlowieczek.pl
 
 
ironia 

Wiek: 22
Dołączyła: 01 Lip 2007
Posty: 247
Skąd: from Hell
Wysłany: Nie 13 Maj, 2012 13:12 


Zoe mądrze prawi.

Dodatkowo stypendia socjalnie, zależne od rożnych sytuacji mogą nawet sięgnąć 900 zł, a za to to wynajmiesz pokój 1os i wyżyjesz miesiąc w Toruniu lub Bydgoszczy. Ja za 800 dawałam radę i nie brakowało mi na imprezy, ciuchy z lumpków. Od taniego gotowania zostałam specjalistką, bo zadychę robiłam obiad na 2 dni i nie było to byle co. Mroziło się bułki, ser krojony na bieżąco dokupowało i wpraszało się do znajomych na obiad. Tka i za tyle żyje większość studentów i mają się dobrze. Ja również polecam.
O stypendium naukowe nie jest ciężko. Dodatkowo kwestia kierunków zamawianych.
Tak czy inaczej polecam studia w Toruniu :) dobry uniwerek, tanie miasto i jakie piękne !
_________________
http://revitup.blox.pl/html
 
 
Linka 


Wiek: 26
Dołączyła: 08 Sie 2008
Posty: 959
Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Wysłany: Nie 13 Maj, 2012 13:17 




ironia, w akademiku zawsze taniej :wink:
Ale fakt faktem, stypendium socjalne, dopłaty do akademików, może i naukowe, jak pisze Zoe, ewentualnie alimenty. Poza tym w większych misatach zawsze jest trochę pracy dla studentów - choćby McDonald, czy coś tam na weekendy :)
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Wersja do druku

Skocz do:  
Marzenia | Wiedźmaty Kociołek | dzikOń | Bydgoszcz

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
odwiedziny z innych stronstatystyki dzienne
Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl




Popularne tagi
altacet  puchnięcie  w kauflandzie  aspirin  słodkości  humektan  ile przerwy  do ginekologa po tabletki anty  Yasminelle cena  triacneal  7 dni przerwy seks  koilocyty  krwawienie po odstawieniu pigułek  gumka  heparyna  żurawit  tłuszcz  tabletki a witamina  krwawienie po stosunku  cena microgynon  cindy 35]  elocom  sukienka na wesele  brązowa wydzielina  tabletki okres  postinor  olejek kamforowy  guz  pominięta  kapturek  system 50  ile żyje plemnik  krwawienie owulacyjne  płyn do kąpieli  levonorgestrel  arwena  piercing  tabletki nasenne  śluz po stosunku  osłąbiają tabletki  posterisan  diclofenac  ibuprom  dobry ginekolog  biura podróży  yasminele  urinal  leep  czas owulacji  witaminy a tabletki antykoncepcyjne  bolesne obfite miesiączki  sulpiryd  vivien  wchłanianie tabletek  kamforowy  badania przed przepisaniem tabletek antykoncepcyjnych  skutecznosc tabletek  zgubiłam  novynette na yasminelle  objawy ciązy  Norethisterone  loestrin 24  visaxinum  SPRZEDAM  stres skuteczność  tabletka po  zakrzep w nodze  potrzebuje  tabletki o różnej porze  przerw  tabletka obiad  kolka  suplementy+diety  głodne dziecko  torebki  femoston  inne leki  novynette plamienia  niplette  hormony  tabletki uspokajające labofarm  dni plodne  brak okresu z odstawienia  ból piersi jajnika  tri regol  tycie  ocet jabłkowy  ortholan vein  osłabianie tabletek  wąsik  biokap  tabletki poznań  odstawienie tabletek Yasmin  mirena libido  yasmin  mercilion  krwawienie po i przed okresem  narkoza  tabletki midiana  Coaxil 
Strona wygenerowana w 0.16 sekundy. Zapytań do SQL: 13