Wiek: 26 Dołączyła: 27 Kwi 2005 Posty: 415 Skąd: Stu milowy las
Wysłany: Pią 10 Lut, 2006 23:35
mniej wiecej, jest to tak na prawde wyrazenie (moim zdaniem) szacunku dla drugiej osoby, dla ktorej jest to wazne. Jezeli zyje z kims, wiem ze jest np praktykujacym katolikiem, wiem ze wiara jest dla niego bardzo wazna, ze zyje zgodnie z zasadami swojej wiary i wiem, ze brak mojej zgody na slub koscielny, zamknie droge do praktykowania jej, to uwazam ze powinnam sie zgodzic na taki slub dla spokoju wlasnego sumienia.
jezeli udziela sie slubu osobom wyznan chrzescijanskich, np ewangelikowi i katolikowi to istnieja tak zwane sluby ekumeniczne. jezeli natomiast jest to chrzescijanin z Zydem lub muzulmaninem to praktykuje sie najpierw slub koscielny jednoosobowy, a potem nabozenstwo/uroczystosc zaslubin zgodnie z obrzadkiem zydowskim/muzułmanskim.
_________________ Absterget Deus omnem lacrimam ab oculis eorum - i otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu!
O w mordę jeża - koleżance Sweet_girl katechizm się kłania.
A hipokryzją takie podejście śmierdzi na milę.
a fe, ty sie tu czepiasz bezbornnej mlodej istoty! wy harpie jedne !
ja prosilam o uzasadnienie swojego zdania - niewazne jakiego, wazne, zeby mozna je uzasadnic, a kolezanka sie nam oburzyla, tupnela nozka i pooooszlaa!
juz wystarczy, że jestem miła i słodko-pierdząca w robocie
hehe,skąd to znam trzeba sobie gdzies pofolgować nie ?jak w pracy nie mozna
_________________ " Niech żyją szaleńcy. Nieprzystosowani. Buntownicy. Możecie ich cytować, nie zgadzać się z nimi, gloryfikować ich lub oczerniać. Nie możecie tylko jednego: ignorować ich. Ponieważ to oni są motorem zmian. Oni popyjachą naprzód ludzkość. I choć wielu uzna ich za wariatów, my dostrzeżemy w nich geniuszy. Ponieważ tylko ludzie wystarczająco szaleni, by przypuszczać, że mogą zmieniać świat, naprawdę go zmieniają".
juz wystarczy, że jestem miła i słodko-pierdząca w robocie
hehe,skąd to znam trzeba sobie gdzies pofolgować nie ?jak w pracy nie mozna
ja tez tak mam Ostatnio rzucalam "kurwami" po scianach, a jak zadzwonil domofon, bo pizza przyszla , odebralam i slodkim glosem "dzien dobry, zapraszam na pierwsze pietro" bleeeeeeeee
_________________ What would you do if you were not afraid?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum