Dmowski przecież nie taki czarny jak go opisują. Moim zdaniem dużo zrobił dla Polski, brał udział w jej "tworzeniu", jest postacią historyczną i pomnik powinien stać, a dzieci powinny się o nim w szkole uczyć.
Nacjonalizm kiedyś wyglądał inaczej, nie sądzę, że Dmowski widział go tak, ja obecny ONR. Piętnował bierność Polaków, walczył o jedność narodową, a to samo w sobie złe nie było. Jego publikacje - często doszukujemy się tam drugiego dna. I nie, nie popieram jego idei, nie jestem jego zwolenniczką. Patrzę przez pryzmat historii, postaci w dziejach Polski. Nie można go nazwać bezwartościowym i wymazać.
Co nie zmienia faktu, że też jestem za delegalizacją ONR i Falangi - bo obecnie to debilistyczne zgrupowania, co mają chore ideały, obraźliwe dla Polaków i ich nacjonalizm to zwykłe bandyctwo. Nie mogę pojąć jak z tak radosnego święta można zrobić cyrk pod tytułem " fanatyzm".
Demonstracja ? nie jest zła, nie przeszkadza mi, niech sobie demonstrują, ale nie w ten sposób, ze kolorowi prowokują ( bo tak było niestety

) tych pajaców. Tamci nakręceni polecieli w pełnej krasie. Inna strona, że narodowców za bardzo prowokowac nie trzeba, bo oni już mieli narysowaną wizję działań, także nic by tego nie zmieniło.
Również miałam zaproszenie do kolorowych - jako, ze z redakcji szli na materiał. Nie poszłam, bo wiedziałam, co się będzie działo. A na upadek społeczeństwa patrzeć nie chcę.
Marsz niepodległości jawi mi się jako kwestia wiążąca nas, niezależnie od podejścia. To powinien być marsz patriotów. A patriotą można się nazwać bez względu na wiele kwestii. Nie ważne, żem feministka, lesbijka czy prawosławna a nawet Żydówka. Jestem Polką/Polakiem mam prawo iść bezpiecznie na marsz dla patriotów, nie idiotów.
U nas patriotyzm leży i kwiczy, bo nacjonaliści to nie patrioci tak samo jak niemieccy anarchiści.
Ciekawe ile jeszcze minie nim to wsyzstko będzie wyglądało jak trzeba, że jedni przejdą spokojnie, drudzy tak samo, bez konfrontacji i każdy się rozejdzie.