kurczę, ale takie zaburzenia sa bardzo niezdrowe, hemoroidy i gorsze rzeczy się od tego przyplątują, jeśli trwa za długo...
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
Ja mysle, ze zaparciowo biegunkowe kombo ma tylko i wylacznie psychiczne podloze. Mnie sie kilka razy zdarzylo podczas sesji.
Ja w ogole to zawsze bylam kobieta-zaparcie. Zmienilo sie po 23 latach jak zaczelam Yasminelle. Wtedy od razu wszystko zaczelo byc troche luzniejsze niz normalnie, ale powiedzmy, ze w granicach normy.
_________________ No sense of doubt for what you could achieve.
I'd help you out, I've seen the life you wish to live.
Wiek: 26 Dołączyła: 22 Sie 2008 Posty: 190 Skąd: Wrocław
Wysłany: Czw 19 Sty, 2012 09:43
Ja mam znowu odwrotnie. Zaczęłam znowu brać Novynette i zaczęły się problemy z zaparciami. Nic innego w swoim trybie życia, ani diecie nie zmieniłam. Wręcz przeciwnie- jem duzo warzyw i piję duże ilości wody.
_________________ "Być kobietą to strasznie trudne zajęcie, bo polega głównie na zadawaniu się z mężczyznami."
— Joseph Conrad
z pseudobiegunką zawsze mam przejścia jak mam stres i jak mam okres.
To samo mam
Ja podobnie niestety chociaż o wiele większe i częstsze było to na początku studiów.Z resztą tuż przed egzaminem wogóle nie czuję głodu, a jak już siedzę na to zaczyna mi burczeć
U mnie akcje są tylko w przerwie między opakowaniami, i to raptem 1-2 dni (najpierw zaparcie, a potem "czyści" - zresztą moja koleżanka ma tak samo), zobaczymy, jak będzie przy Qlairze.
_________________ And I remembered 'The Fourteenth Book of Bokonon', which I had read in its entirety the night before. 'The Fourteenth Book' is entitled, 'What Can a Thoughtful Man Hope for Mankind on Earth, Given the Experience of the Past Million Years?'
It doesn't take long to read 'The Fourteenth Book'. It consists of one word and a period.
This is it:
'Nothing.'
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Dziewczyny, pisałyście że kawa pomaga. Jaka kawa? To obojętne? Ma być z mlekiem/śmietanką/cukrem czy solo? Nie pijam kawy w ogóle ale chyba się szarpnę, bo mój problem mnie ostatnio przerasta jem dużo warzyw, owoców, lekkich zup, sałatek, ruszam się a toalety nie odwiedzam już nie powiem ile dni może piję za dużo czarnej herbaty, no nie wiem. W każdym razie skłonność do zaparć miałam zawsze. Dziś postanowiłam sięgnąć po rozwiązanie radykalne, zażyłam na noc Xenne i ... nic ;]
Brzuch mam jak balon.
Może znacie coś doraźnego żeby sobie pomóc?
no mleko samo w sobie ma takie dzialanie i za kawa to juz w ogóle
ale jak to taka poważna sprawa, ze nawet ziółka nie pomagaja, to nie wiem czy da radę.
Olej rycynowy jeszcze jest dobry.
I chłodnik z buraczkami, koperkiem i ogórkiem
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
Doraźnie to czopki glicerynowe lub lewatywa, radykalne, ale na pewno zadziała.
Próbowałaś na czczo kiwi bądź śliwki z wodą? Otręby? No i len świetnie działa na cały układ pokarmowy.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Guzik napisał/a:
Olej rycynowy jeszcze jest dobry.
ale kto by to wypił
ja
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
ale kawa z mlekiem jak najbardziej, no i ten chłodnik - przysięgam
dlatego prawie go nie jem, choć uwielbiam
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum