Czołem, zacznę od tego, że kiedy się bierze tabletki regularnie, bez żadnych nieprzewidzianych wydarzeń typu antybiotyk czy zapominalstwo, to człowiek się tak przyzwyczaja, że zapomina te wszystkie instrukcje na wypadek problemów. No i ja zapomniałam, no i pojawił się w końcu problem. Po kolei:
Od przeszło 5 lat biorę Harmonet. Magia tych tabletek polega na przemienianiu kobiet w góry lodowe

Anyway, po ostatniej wizycie u dentysty okazało się, że muszę brać antybiotyk o wdzięcznej nazwie Dexocyclinum 500. Zaczęłam go brać w ubiegły poniedziałek, czyli 26.07. Byłam wtedy w trakcie 7-dniowej przerwy, którą zakończyłam dwa dni później, czyli w środę, kiedy to wzięłam pierwszą tabletkę nowego z opakowania koszmarnego Harmonetu. Antybiotyk kończę brać dzisiaj, czyli w poniedziałek, 2.08 (jestem aktualnie na 6 tabletce Harmonetu).
Jeśli dobrze rozumuję, antybiotyk obniża skuteczność doustnej antykoncepcji, więc potrzeba dodatkowego zabezpieczenia 7 dni po zakończeniu kuracji, a więc skoro jutro przestaję go brać, to we wtorek, 10.08 gumki nie będą już potrzebne. No i tu sprawa się komplikuje. Po kolei:
Jako, że Harmonet zamienił moje życie seksualne w kostnicę, postanowiłam go zmienić. Ginekolog przepisał mi Yasmin, bo podobno im więcej estrogenu, tym wyższe libido. Niech będzie. Ale...
Kolejna 7-dniowa przerwa (a więc ta, która wypada po skończeniu aktualnego opakowania) przypada dokładnie na lot samolotem, więc postanowiłam ją wyeliminować, biorąc kolejne opakowanie ciągiem, bez przerwy. I teraz czas na moje pytanie:
1. Po jakim czasie będę bezpieczna wyłącznie na tabletkach, jeśli antybiotyk kończę brać dzisiaj (dzisiaj biorę 6 tabletkę z opakowania)?
2. Czy branie pod rząd dwóch opakowań nie jest przeszkodą dla zmiany na Yasmin?
(To będzie wyglądać tak: 21Harmonet + 21Harmonet + 7 dni przerwy + 21Yasmin)
3. Czy inny skład Yasminu wymaga, abym po zmianie dodatkowo się zabezpieczała, a jeśli tak, to jak długo? (tydzień styknie?)
Wiem, że to skomplikowane, próbowałam rozkminiać samodzielnie, ale zbyt dużo już zdążyłam zapomnieć z wiedzy tajemnej o przerwach, tabletkach i innych kluczowych sprawach. Tak jak pisałam, regularność i powtarzalność zabiły we mnie żyłkę antykoncepcyjnej intelektualistki. Pomóżcie.