Drogie dziewczęta!:)
Wiem, że już tysiące razy było to wałkowane, ulotkę czytałam kilkanaście razy, a tabletki stosuję już przeszło rok (Mercilon). Mianowicie, wczoraj zapomniałam wziąć 4 tabletkę z blistra. Powinnam nią przyjąć wczoraj o 22, a przypomniałam sobie o tym fakcie dziś o 9 rano i od razu ją wzięłam. Wiem, że nie minęło tych magiczne 12 godzin tylko 11 ale ciśnienie nieźle mi podskoczyło, zwłaszcza, że pierwszy raz coś takiego mi się zdarzyło. Wiem, że takie zapominanie na początku opakowania jest niebezpieczne... I niby nie było tych 12godz i tak już się strasznie denerwuję. W ulotce jest napisanie,że w przypadku pominięcia tabletki w 1 tyg jeżeli ten czas minął należy się zabezpieczać dodatkowo przez kolejne 7 dni... I w tym przypadku ostatnie stosunki są niezabezpieczone (choć u mnie ostatni był kiedy brałam poprzednie opakowanie- sam koniec)... Czy któraś z Was miała taką sytuację? W następnym tygodniu jadę do domu i nie wiem czy zabezpieczać się dodatkowo nawet do końca opakowania dla własnego zdrowia psychicznego czy nie? Wiem, że panikuję ale chciałabym żeby ktoś może trochę mnie pocieszył, żebym mogła się trochę uspokoić.
Wiem i zdaję sobie sprawę, że 11 godzin to nie 12 ale i tak nie mogę zaznać spokoju w związku z tą sytuacją
Z góry dziękuję i przepraszam za trucie tyłka