Znacie jakieś sprawdzone sposoby na zapuszczanie włosów?
No, chyba tylko ten z omijaniem fryzjera:P też właśnie jestem na etapie zapuszczania i miewam lepsze i gorsze dni, dziś jest ten zły-wyglądam, jak debil. Dobrze, że byłam w pracy, bo to mnie powstrzymało od pójścia do fryzjera-za jutro już nie ręczę
OJj ja długo zapuszczam, powiem tylko, że to tylko jakiś pierwszy rok-dwa ciągnie do kombinacji, potem się człowiek uspokaja, im dłuższe tym bardziej efekt się podoba i nie chce się go niszczyć. Pytanie ile chcecie zapuścić, ja poszłam w hardcore
_________________ "Kobieta musi mówić żeby wiedziała co myśli."
Niezawodna metoda to beznadziejne cięcie. Jak fryzjer porządnie skrzywdzi i wyglądamy przez pół roku jak smutny chłopiec odechciewa się gópich pomysłów Przynajmniej w moim przypadku podziałało
_________________
I AM in shape. Round IS a shape!
Ja juz 8 lat zapuszaczam i jeszcze trochę mi zostało...
To zazdroszczę konsekwencji i gratuluję.
Mnie zdarzały się epizody zapuszczania, ale na poziomie ramion na ogół stwierdzam, że zapuściłam, koniec z długimi, pora coś z sobą zrobić
A do zapuszczania właśnie kiepscy, nudni fryzjerzy zawsze mnie skłaniają
Mnie zmobilizowała babcia: przez 15 lat życia miałam krótkie włosy, bo Babci się "na pazia" podobałam
Zaczęłam zapuszczać i był foch, bo takie ładne włosy niszczę...
_________________ "Kobieta musi mówić żeby wiedziała co myśli."
No wlasnie u mnie jest tak, ze jak mam taką przejściową długość, że do kitki/upięcia za krótkie, ale ogólnie juz dłuższe, prawie do ramion to wówczas mnie nosi na ścinanie Bo włosy czasami się źle układają (a nie chcę ich już prostownicą traktować), bo grzywka (a właściwie to co z niej zostało jeszcze) strasznie wkurza itp itd. Jak przetrwam do długości takiej, że da się jakoś upiąć lub związać to będzie OK Jak będą długie to co najwyżej będę kombinować z ich cieniowaniem itp, ale długość będę zachowywać taką jaką chcę. A teraz to na prawdę jest jedna wielka masakra :/
Dlatego też na prawdę wszystkie wskazówki mile widziane. Plus co robić z tą głupią grzywką, która była ścięta lekko po skosie i teraz jest na tyle długa, że wpada w oczy a na tyle krótka, że nie da się jej nigdzie sensownie zaczepić i ciągle tylko czeszę ją na bok lub przypinam spinką :/
_________________ You really are my ecstasy,
My real life fantasy...
- ATB "Ecstasy"
ja na razie tez zapuszczam
w końcu mi zaczęły rosnąć włosy!
ale dla mnie długości od ramion do tyłka to wszystko włosy długie i nie ma sie co szczypać z paroma cm
co innego taka zmiana jak u Linki
jakie emocje na fb wywołuje
rozumem ból zapuszczania z krótkich do jakiejkolwiek długości pozwalającej się spiąć...
koszmar :/
_________________ /Nic odkrywczego nie powiem - po prostu wiem, że nic nie jest takie, jak nam się wydaje, a niektóre sądy na własny temat mogą się okazać nieprawdziwe./
Wiek: 24 Dołączyła: 23 Maj 2007 Posty: 676 Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Pią 10 Cze, 2011 13:12
Pati napisał/a:
Dlatego też na prawdę wszystkie wskazówki mile widziane. Plus co robić z tą głupią grzywką, która była ścięta lekko po skosie i teraz jest na tyle długa, że wpada w oczy a na tyle krótka, że nie da się jej nigdzie sensownie zaczepić i ciągle tylko czeszę ją na bok lub przypinam spinką :/
wyrównać? łatwiej będzie zapuszczać...
[ Dodano: Pią 10 Cze, 2011 13:13 ]
no i opaski, niektórym ładnie w nich
Plus co robić z tą głupią grzywką, która była ścięta lekko po skosie i teraz jest na tyle długa, że wpada w oczy a na tyle krótka, że nie da się jej nigdzie sensownie zaczepić i ciągle tylko czeszę ją na bok lub przypinam spinką :/
Proponuję iść do fryzjera Ja chodzę jakiś czas do jednego, jak mam dość swojej grzywki, bez umawiania się podcina mi ją za darmo i humorek od razu się poprawia.
Do 17 roku życia nigdy nie miałam zafarbowanych włosów, później aż do teraz farbuję je Castingiem i cały czas są w dobrej kondycji, ładnie wyglądają i błyszczą się. Są w miarę długie (do łopatek) i nigdy mi się końcówki nie rozdwajały! Tylko pojedyncze przypadki. Używam tylko produktów l'oreala - elseve i professionnel, bardzo mi pomagają w utrzymaniu ich w stanie całkowitego ogarnięcia
Pati, ja kiedyś zapuszczałam z włosów obciętych na męsko do takich za łopatki. Podchodziłam do tego dwa razy. Za pierwszym nie wytrzymałam i ścięłam. Za drugim już dałam radę aż wreszcie doczekałam się momentu, kiedy mogłam je spiąć. To była dopiero ulga
A grzywkę zawsze możesz na bieżąco jakoś podcinać u fryzjera razem z końcówkami, bo to ważne, żeby podcinać włosy regularnie podczas zapuszczania.
_________________ Love, love is a verb,
Love is a doing word,
Fearless on my breath
Gentle impulsion
shakes me, makes me lighter.
Fearless on my breath.
Tylko, że ja własnie nie chcę mieć grzywki Chcę ją też zapuścić, więc podcinanie jej nic tu nie da No nic, muszę kombinować ze spinkami i opaskami
A żeby nie był to kompletny OT... Użyłam dwa razy Casting Crème Gloss
535 Czekolada i wyszedł całkiem OK. Ale chciałabym cos ciut jasniejsze i wymyśliłam sobie Sublime Mousse 50 Naturalny Brąz też z L'Oreal - jak myślicie da radę? Czy może lepiej spróbować z 40 Naturalny Ciemny Brąz, albo jednak zostać przy tej Czekoladzie?
_________________ You really are my ecstasy,
My real life fantasy...
- ATB "Ecstasy"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum