a ja się właśnie zastanawiałam że gdzie on jest ale ze mnie głupek
_________________
Bagira [Usunięty]
Wysłany: Czw 19 Lut, 2009 08:47
Polecaice raczej Microlife16C2 ? Zastanawialam się nad jego zakupem.
Nie szukam wygody, ale ostatnio mam dużo stresu i często budzę sie w nocy. Co gorsza nie o stalych porach . No i jeżeli ustalilam czas codziennego pomiaru na 6.30, a często budze się o 6.00 lub jeszcze wcześniej, to do 6.30 jest raczej nerwowa drzemka z kreceniem się, a nie normalny sen. Podejrzewam, że to może mieć wpływ na zmianę temperatury, którą mogłabym uzyskać po normalnie przespanej nocy.
Narazie używam termometra rtęciowego, ale nie jestem z niego zadowolona.
Jak by było najrozsądniej postąpić w takiej sytuacji? Jaki termometr kupić i kiedy mierzyć temperaturę?
Ja mam zwykły elektroniczny juz od sporego czasu (swoja droga musze sobie kupić nowy), w sieci sa dostępne termometry z 2 miejscami po przecinku, nie sa wcale drogie. Co do budzenia sie w nocy czy nerwowego snu, czesto mam tak jak Ty, u mnie to nie zaburza aż tak wykresu (nawet jesli zaburza to i tak skok ładnie wychodzi). Musisz sama zdecydować, pół godziny róznicy nie powinno aż tak wpłynąc na wynik, mozesz przecież ustalic godzinę mierzenia na 6:00 czy 5:30.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Wiek: 26 Dołączyła: 27 Kwi 2005 Posty: 415 Skąd: Stu milowy las
Wysłany: Pią 20 Lut, 2009 17:53
Lepiej jest ustalić godzinę pomiaru, na wcześniejszą i pójść dalej spać, niż leżeć w łóżku, bo tak na prawdę nie chodzi o sen tylko o odpoczynek... Przy nerwowym śnie, mogą pojawiać się tak zwane "zęby", co może utrudniać interpretację wykresu.
Zwykłych elektronicznych nie polecam, ponieważ są niedokładne, mają zbyt dużą tolerancję błędu i rozpiętości temperatury... Microlife cieszy się dobrą opinią wśród użytkowniczek jak również nauczycieli NPR, przy czym ja sugeruje, żeby drugie miejsce zaokrąglać do połówki, wykres jest wtedy dużo czytelniejszy.
pozdrawiam
iza
_________________ Absterget Deus omnem lacrimam ab oculis eorum - i otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu!
Bagira [Usunięty]
Wysłany: Pią 20 Lut, 2009 19:26
Dzięki za radę!
Zamówiłam Microlife. Mogę oczywiście ustalić godzinę pomiaru na wcześniejszą, ale na pewno będę miała trudności z późniejszym zaśnięciem. No ale cóż, nie mam innego wyjścia - będę musiała spróbować.
Bagira [Usunięty]
Wysłany: Wto 24 Lut, 2009 09:14
Cześć dziewczyny! Proszę o pomoc!
Wciąż mam problem z budzeniem się w nocy i dziisaj miałam taką sytuację.
Stała godzina mierzenia temp jest 7.00.
Dzisiaj obudziłam się o 5.00, więc zmierzyłam i temp wyszła 36,5, więc musialabym wpisać w kartę obserwacji 36,7 (tak?) - przy założeniu że mierzyłabym o 7 - taka mogłaby być.
Po zmierzeniu poszlam dalej spać. Obudziłam się o 6.20. Poźniej znowu przysnęłam i obudziłam się o 7.20. Postanowiłam zmierzyć tempkę jeszcze raz i wyszło mi 36,8,5.
Teraz mam problem bo nie wiem która temp wpisać w kartę obserwacji 36,7 czy 36,8,5?
Jeżeli wpiszę 36,7, to będzie to prawidłowo po 3 pełnych godzinach snu (zaznaczę jednakże, że jest to 23 dc, gdzie zazwyczaj moj cykl trwa 30 dni). Dotychczas nie zaobserwowałam natomiast skoku tempki, a od 5 dni obserwuję już rozciągliwy śluz płodnego typu. Wpisanie temp 36,7 na karcie nie ujawni skoku temperatury. Podejrzewam, ze ze względu na grypę na pocz cyklu, mógł on się wydłużyć - są to jednak tylko moje podejrzenia.
Jeśli zaś wpiszę temp 36,8,5, to wówczas będzie to na karcie wyglądało jak początek skoku, ponieważ w tym cyklu tak wysokiej temp jeszcze nie było. Natomiast nie było by to zgodne z zasadami prawidłowego mierzenia temp, ponieważ przed mierzeniem o 7.20 nie przespałam 3 pełnych godzin bez przebudzen.
Dziewczyny, proszę poradźcie którą temperature powinnam dziś wpisać!
Wiek: 26 Dołączyła: 27 Kwi 2005 Posty: 415 Skąd: Stu milowy las
Wysłany: Sro 25 Lut, 2009 15:31
1. Jaką metodę stosujesz??
2. Nie rób manewrów z dodawaniem, odejmowaniem itp, bo to tylko bajzel wprowadza na wykres wg mnie, a poza tym jest niemiarodajne, nie wiadomo, czy każdej kobiecie tak samo temperatura przyrasta, co z resztą sama możesz zauważyć...
3. ja bym wpisała, 36,5 i zaznaczyła jako zakłóconą...
4. wrzucasz gdzieś swój wykres??
_________________ Absterget Deus omnem lacrimam ab oculis eorum - i otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu!
Bagira [Usunięty]
Wysłany: Sro 25 Lut, 2009 16:19
Stosuję metodę objawowo-termalną. Tylko z tym mierzeniem temperatury mam problem.
Niestety nie mogę budzić się o tej samej porze. Mam dosyć stresujący okres w życiu i budzę się raz o 4, raz o 5, raz o 5.15 raz o 6.30, a raz o 7. Często od 5 do 7.30 budzę sie co pól godziny. To mi utrudnia prawidłowy pomiar, bo nie mam możliwosci mierzenia temperatury po 3 godzinach snu bez przebudzeń. Chyba że nastawiałabym sobie budzik na 3, ale to już się trochę mija z celem, bo wówczas już kompletnie nie nadawałabym się do życia. A wpisywać non stop zakłóconą temperaturę przecież nie ma sensu, bo wykres nie byłby cytelny.
Nigdzie narazie nie wrzucałam swojego wykresu.
Wiek: 26 Dołączyła: 27 Kwi 2005 Posty: 415 Skąd: Stu milowy las
Wysłany: Sro 25 Lut, 2009 17:05
Bagira - jaka metodę objawowo termiczną, bo ich jest klika...
Już wcześniej Ci pisałam, że ważniejszy od snu jest odpoczynek i spoczynek, czyli leżenie w miarę spokojne... I jeżeli się budzisz w nocy, to nie ma to znaczenia dopóki nie wstajesz (chyba, że na chwilę do łazienki), a jeżeli mierzysz o różnych porach, to to znacząco zmienia temperaturę....
jakbyś wrzucała gdzieś i potrzebowała pomocy w interpretacji to daj znać...
pozdrawiam
iza
_________________ Absterget Deus omnem lacrimam ab oculis eorum - i otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu!
Exis [Usunięty]
Wysłany: Sro 25 Lut, 2009 18:26
Hm... ja mam podobny problem jak Bagira... choć nie na taką skalę..
akto napisał/a:
ważniejszy od snu jest odpoczynek i spoczynek, czyli leżenie w miarę spokojne..
tylko, że jak się nagle obudzę za wcześnie to się robię zła i niespokojna, i dosłownie czuję jak mi ta temperatura rośnie
Nie wiem, jak sobie z tym poradzić..
akto napisał/a:
Przy nerwowym śnie, mogą pojawiać się tak zwane "zęby"
Chodzi Ci o zębaty wykres? Bo ja właśnie tak mam jak się wybudzam i potem przez sen (płytki) się denerwuję:)
akto napisał/a:
jaka metodę objawowo termiczną, bo ich jest klika...
akto, imho, metoda objawowo termiczna to metoda objawowo termiczna- czyli badanie objawów i temperatury a to czy potem to interpretujesz wg/ doktora R. czy Anglików to jest metoda interpretacji metody .. Ja np. się jeszcze na tym nie znam (ale nic straconego, wybiorę się kiedyś na jakiś kurs..) więc tylko sobie obserwuję:) może Bagira też?
Też uważam, że budzenie sie niewiele zmienia, ja nigdy w nocy nie spałam bez budzenia, wstaję do wc, budze się 3-4-5 razy z parzeniem na komórkę czasem, nad ranem to juz w ogóle się przebudzam i śpię płytko. Godziny też restrykcyjnie nie przestrzegam (ale zaznaczam, że na razie nie stosuję NPRu w celu odłożenia poczecia), wykresy są czytelne, ale ja obserwuję się już 4 lata, więc więcej o sobie wiem. Musicie być cierpliwe, jeśli raz wykres wyjdzie nieczytelny nie mozecie się przejmować, tylko mierzyć cierpliwie dalej.
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
Bagira [Usunięty]
Wysłany: Czw 26 Lut, 2009 08:33
No to pocieszylyście mnie trochę! Skoro 3 godziny snu nie są konieczne dla prawidłowego pomiaru i wystarczy po prostu nie wstawać z łóżka i sobie drezmać, to mam większe szanse na sukces
Co do metody: podobnie jak Exis przez objawowo-termiczną rozumiem taką, w której mierzy się temperaturę i obserwuje się śluz. Staram się też obserwować szyjkę, ale dopiero się uczę, bo niespełna 2 miesiące się obserwuję. Jestem po lekturze książki J.S. Kippley "Sztuka naturalnego planowania rodziny" i po zapoznaniu się z wiekszością info na forum.
Wiek: 26 Dołączyła: 27 Kwi 2005 Posty: 415 Skąd: Stu milowy las
Wysłany: Czw 26 Lut, 2009 09:01
wiecie, tylko obserwacje to jedno, a stosowanie metody, to interpretacja tego co się zaobserwuje....
Exis - to może Kalms wieczorem, żebyś się tak nie denerwowała?? bo to to, zdrowe nie jest....
_________________ Absterget Deus omnem lacrimam ab oculis eorum - i otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu!
Bagira [Usunięty]
Wysłany: Pon 02 Mar, 2009 15:47
Cześć dziewczyny!
Przyszedł mi wreszcie termometr Microlife16C2. Zatanawiam się jak dlugo powinno się mierzyć nim temperaturę - jest jakiś minimalny czas? wg instrukcji po okolo 1 min zaczyna pipczeć (sprawdzilam to i faktycznie tak jest). Czy to oznacza, że wystarczy 1 min żeby prawidłowo zmierzyć temperaturę?
Dotychczas mierzyłam rtęciowym przez 5 min.
met_kobietka [Usunięty]
Wysłany: Pon 02 Mar, 2009 18:28
tez mam ten termometr i nigdy nie zastanawialam sie czy moment pikniecia nie jest za wczesnie... w ulotce masz napisane, ze on i tak pika dopiero po kilku sekundach od "zalapania" i "utrzymania" danego wyniku.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum