emileczka, poczytaj pare stron wcześniej
ja tu normalnie płakałam ze strachu, a sam zabieg - 30sekund. Potem szwy, Ibuprom Max bardziej po to, zeby nie zaczeło bolec niż dlatego że bolało i po strachu.
Naprawde - nic strasznego!
Wiek: 24 Dołączyła: 11 Sie 2008 Posty: 284 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 31 Paź, 2009 22:00
czytałam,czytałam
ale akurat z rwania mam ciut traumatyczne wspomnienia,a jakby tego było mało-boję się igły.jak mnie znieczulą to niech robią co im się podoba,tylko ten zastrzyk na dzień dobry mnie przeraża.no ale trudno-nie podoba mi się to,co mi się właśnie w gębie dzieje i mimo całego strachu mam nadzieję,że mnie w poniedziałek od razu przyjmą
edit:
idę jutro wyrywać ósemki.na zdjęciu wyszło,że górna jest wklinowana w siódemkę i lepiej się jej pozbyć dopóki nic się tam nie dzieje.rany,jak pomyślę o zastrzyku i w ogóle o całym wycinaniu to się boję i nie chcę tam iść
dziewczyny jak rosly Wam osemki to mialyscie z tylu cale dziasla porozcinane? moglyscie normalnie otwierac buzie zeby ugrysc pozadnie bulke czy cokolwiek?
bo ja od paru dni przezywam katusze jak chce zjesc sniadanie
paszczy szeroko otworzyc nie moge i zastanawiam sie czy jest to zwiazane z nimi czy z czyms innym?
_________________ Czas ucieka, kiedy go nie pilnujesz [P.Coelho]
Wiek: 23 Dołączyła: 06 Lut 2009 Posty: 362 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 20 Sty, 2010 17:01
mam identyko, co wiecej, mam tak od paru miesiecy. Czasem boli mnie tak,że czuje sie jakby mi czaszka pękała od srodka... i jeszcze młody lekarzyk z przychodni mnie nastraszył, że bedzie zabieg usuwania, pod narkoza i u jakiegos profesora, bo rosna tak krzywo,ze on sie nie podejmie
Wiek: 23 Dołączyła: 06 Lut 2009 Posty: 362 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 20 Sty, 2010 17:23
no ja nie mam miejsca w szczęce, dlatego te zeby wchodzą w kość i boli. nie boli ciagle,ale co tydzien- dwa zakłuje i to dosc hardcorowo. na razie mi kazał czekać, aż wyjdą całe...
Wiek: 24 Dołączyła: 11 Sie 2008 Posty: 284 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 20 Sty, 2010 19:38
dina,Ty warszawy jestes,to mogę podesłać namiar na dobrych chirurgów,a do tego na NFZ.mi wydłubały dwie ósemki,z których jedna wyszła do połowy a druga wcale i nawet nie miała szans wyjść,a podobno nie takie przypadki juz widziały.może wybierz się do nich na konsultację?
dziewczyny jak rosly Wam osemki to mialyscie z tylu cale dziasla porozcinane? moglyscie normalnie otwierac buzie zeby ugrysc pozadnie bulke czy cokolwiek?
bo ja od paru dni przezywam katusze jak chce zjesc sniadanie
paszczy szeroko otworzyc nie moge i zastanawiam sie czy jest to zwiazane z nimi czy z czyms innym?
Mam tak raz na jakiś czas jak się ósemka odzywa.. Do tego puchnie mi cała jedna strona szczeki i wyglądam jakby mnie ktoś pobił. Boli tak przez tydzień, czasem mniej i przestaje. Po czym mija kilka miesięcy i znowu.
Smaruje zawsze żelami na ząbkowanie dla dzieci, pomagają na jakiś czas miejscowo. Szczęka boli dalej, ale chociaż ulga na dziąśle.
A ja o zębach aż boje się wspominać. Psują mi się tylko trzonowe. Mam tak fatalnie psujące się zęby, że mi się odechciewa. Boli, boli, boli dziura wygląda jakby ktoś zrobił kreskę na zębie a w środku ząb pusty tak popsuty.. Panicznie, PANICZNIE boje się dentysty po tym co zafundowała mi lekarka.
Bolała mnie 7 na dole z prawej strony. Tak bardzo, że cały urlop żarłam tabletki przeciwbólowe. Po przyjeździe byłam spłukana a w prywatnych gabinetach chcieli 150 zł za wyrwanie. Więc zdecydowałam się pójść do zwykłego dentysty u nas w poradni. Miałam przyjść na 8 rano. Wchodzę do gabinetu, siadam i mówię: Pani DR moje zęby psują się od środka. Najlepiej jakby Pani chcyciła go maxymalnie jak to możliwe przy nasadzie bo on się posypie. Na co ona stwierdziła ŻE to ONA jest lekarzem i wie co robić. No ok. Pyta: Rwiemy? Ja jej: Rwiemy.
Chwyciła zęba ciach i... poskładał się jak domino odsłaniając to co najlepsze: nerw.. Myślałam ze się zesram za przeproszeniem. A ona zaczęła: dłutować, wiercić bo za chiny nie umiała go już złapać Musiałam odchylać głowe pod kątami dziwnymi zeby umiala mi podwazyc zęba i... nic.Płakałam jak bóbr, tak się spociłam, że praktycznie z ubrań wyszłam. Dłuto zjechało, rozcharatała mi gardło. W pewnej chwili ta jej asystentka mówi: Niech ją Pani już zostawi. Zostawiła.. I mówi:
Wypisuję Pani skierowanie do chirurga twarzowo-szczękowego do Zabrza. Ja Pani tego zęba nie wyrwę->NIE UMIEM. Proszę tam jechać ale proszę się pośpieszyć przyjmują do 11. Ale tu ma Pani autobus 7 zawiezie Panią na miejsce..
Nie wiedziałam co mam zrobić. Wybiegłam z poradni a była już 9:30!! Z Rudy Śl do Zabrza kawał drogi. Wpadłam zaryczana do domu jak rodzice mnie zobaczyli, to ojciec chciał tej babie przytrąbić normalnie. Zapakował mnie do auta.. Szybko zrobić zdjęcie i do zabrza. Jeszcze się zgubiliśmy i byliśmy tam o 10:45.
Przyjęli mnie od razu. Wchodzę do gabinetu a tam.. Babka w wieku mojej babci. Pomyślałam: "Kwa z deszczu pod rynnę". Tej babci wszystko z rąk leciało. Jak otwarłam usta to ona: O cholera kto To Pani zrobił?????
I zaproponowała mi dwa rozwiązania: rwiemy albo 2 tyg na antybiotykach i rwiemy. A ja mysle: 2 tyg z bólem przy kazdym posiłku albo przemecze sie jeszcze troche. Mówie rwiemy! Tyle wytrzymałam to jeszcze wytrzymam. A ona: wyczyściła mi miazgę która pozostała, dała zastrzyk kolejny, odczekała, chwyciła kleszczami zęba i mówi... "O jaaa miałyśmy więcej szczęścia niż rozumu, ale skubany!!!" A ja jej: już? A ona: tak! Zeskoczyłam z fotela zaczełam ją sciskać i całować po policzkach, dziekowałam jak idiotka a ona mi: niech Pani usiądzie, musimy Panią umyć i.. pozszywać.
I tym sposobem założyli mi na dziąsło 4 szwy, miałam pęknięta warge spuchnięty i siny policzek oraz ledwo otwierające się oko. Wyglądałam jak typowy przykład przemocy w rodzinie...
Ja z ósemką miałam tylko raz masakryczne przejścia, bo zrobiło mi się zapalenie w torebce dziąsłowej. Jechałam do dentysty nieprzytomna tak mnie bolało. Byłam blada jak ściana i Piotrek musiał mnie podtrzymywać jak chodziłam. O jedzeniu nie było mowy, bo nawet nie mogłam rozchylić trochę ust. Dziąsło tak mi spuchło, że nie mogłam połaczyć szzczek górnych i dolnych. Oczyścili mi tą torebkę, dostałam antybiotyk i przeszło. Teraz jest już prawie cała na wierzchu. W ogóle mam cztery ósemki i boję się je usunąć
_________________ What would you do if you were not afraid?
Wiek: 24 Dołączyła: 11 Sie 2008 Posty: 284 Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 21 Sty, 2010 17:09
natka
współczuję masakry.tylko nie wiem czy babka nie widziała w jakim ząb jest stanie?moja dentystka kuzynkę odesłała z 6 do chirurga,bo z jakiś tam powodów wolała nie usuwać sama.więc chyba to się da ocenić....
amisu,a usuwanie ósemek nie jest takie straszne-ja dziś miałam zdejmowane szwy po drugiej na górze strony jest mój wpis jak się okropnie bałam a jakoś przeżyłam-jak znieczulą to zupełnie nie czuć co tam robią
Chwyciła zęba ciach i... poskładał się jak domino odsłaniając to co najlepsze: nerw.. Myślałam ze się zesram za przeproszeniem. A ona zaczęła: dłutować, wiercić bo za chiny nie umiała go już złapać Musiałam odchylać głowe pod kątami dziwnymi zeby umiala mi podwazyc zęba i... nic.Płakałam jak bóbr, tak się spociłam, że praktycznie z ubrań wyszłam. Dłuto zjechało, rozcharatała mi gardło. W pewnej chwili ta jej asystentka mówi: Niech ją Pani już zostawi. Zostawiła.. I mówi:
Wypisuję Pani skierowanie do chirurga twarzowo-szczękowego do Zabrza. Ja Pani tego zęba nie wyrwę->NIE UMIEM. Proszę tam jechać ale proszę się pośpieszyć przyjmują do 11. Ale tu ma Pani autobus 7 zawiezie Panią na miejsce..
Wiek: 24 Dołączyła: 11 Sie 2008 Posty: 284 Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 22 Sty, 2010 11:41
Centrum Zdrowia Dziecka- (22) 815 13 15, (22) 815 13 16
przed wizytą trzeba zrobić pantomograf zębów.
pierwsza wizyta zwykle jest "zapoznawcza"-oglądają zdjęcie,zęby,sprawdzają ile będzie roboty i jak się do tego dobrać,a potem dopiero umawiają na rwanie.
kobitki bardzo miłe-dały sobie radę nawet z takim cykorem jak ja
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum