sebsad7285
Wiek: 31 Dołączył: 18 Maj 2010 Posty: 7
Wysłany: Wto 18 Maj, 2010 08:57
Gdy żona nie chce antykoncepcji
Witam.
May po 28 lat i jesteśmy małżeństwem od 5 lat.
Od 3 lat mamy dziecko i od tamtej pory żona nie chce słyszeć o innej formie antykoncepcji jak prezerwatywa ;-(
Próbowałem ja jakoś przekonac a to do tabletek, plastrów antykoncepcyjnych lub spirali. Niestety nie chce się zgodzić. Nie podaje żadnego sensownego powodu - jedynie a to spirala za droga, albo że nie chce barć hormonów itp..
Szczerze mówiać nie chce do końca swoich dni być za pan brat z prezerwatywą.
Sam juz nie wiem co zrobić w takiej sytuacji.....
Ostatnio zmieniony przez Hanca Sob 19 Mar, 2011 14:29, w całości zmieniany 1 raz
To masz problem
Nie można nic na siłę robić w tym temacie. Myślę, że możesz zaproponować żonie przy okazji rozmowę z ginem/ginką na ten temat. Jeśli i to nic nie da a Tobie bardzo zależy zapiszcie się na wizytę do seksuologa/seksuolożki. W Polsce panuję dziwne przekonanie że do psychologa, seksuologa czy tym bardziej psychiatry iść nie wypada bo coś (?) Ci ludzie są żeby pomagać więc śmiało biec po poradę. Musisz tylko pamiętać żeby wszystkie rozmowy w tym temacie przeprowadzać bardzo delikatnie i lekko sugerować, proponować w żadnym wypadku nie formułować żądań.
Polecam konsultacje, niechęć do antykoncepcji bądź seksu może być tylko częścią jakiegoś problemu.
sebsad7285
Wiek: 31 Dołączył: 18 Maj 2010 Posty: 7
Wysłany: Wto 18 Maj, 2010 09:19
No już namawiałem żonę do wizyty u ginekologa - wiadomo wyjaśni zawsze lepiej niż ja.
Na dzień dzisiejszy jestem juz strasznie zestresowany tą sytuacją i odchodzi mi ochota na sex z żoną..
Idźcie razem do seksuologa/seksuolożki bo taka sytuacja jaką opisujesz może stać się toksyczna. Ty stajesz się nerwowy bo żona coś... żona bo ciągle jej głowę zawracasz... Na prawdę polecam wizytę.
Wiek: 23 Dołączyła: 23 Maj 2007 Posty: 673 Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: Wto 18 Maj, 2010 09:29
ja też
tym bardziej, że metod anty jest tyyyyle, że na pewno znajdziecie coś dla siebie.
może żona z jakichś powodów nie może brać hormonów, ale wstydzi ci się powiedzieć, z jakich? albo słyszała o kimś, komu bardzo zaszkodziły? lekarz powinien jej wyjaśnić, jak należy stosować hormony, jak często wykonywać badania, żeby było to bezpieczne.
_________________ LEEGIAA!!!
sebsad7285
Wiek: 31 Dołączył: 18 Maj 2010 Posty: 7
Wysłany: Wto 18 Maj, 2010 09:33
żona już brała zarówno tabletki (to było na poczatku), potem lekarz polecił jej plastry antykoncepcyjne w sumie barała je jakieś 3 lata i żadnych efektów ubocznych nie było i dobrze się czuła tym bardziej nie wiem czemu nie chce zabezpieczenia.
Tym bardziej że lakarza ma bardzo dobrego i zawsze np. w przypadku tabletek jełsi pojawiły się jakieś z mniejsza licza chormonów to jej przepisywał, podobnie było z plastrami i zona była z nich zadowolona.
żona już brała zarówno tabletki (to było na poczatku), potem lekarz polecił jej plastry antykoncepcyjne w sumie barała je jakieś 3 lata i żadnych efektów ubocznych nie było i dobrze się czuła tym bardziej nie wiem czemu nie chce zabezpieczenia.
Może jednak coś jej nie pasowało, ale o tym nie wiedziałeś?
A może jest jakiś inny problem (chociażby zabezpieczenie się gumami przed chorobami).
_________________ Zła wypowiedź? To tylko skróty myślowe!
sebsad7285, a może ona chce mieć jeszcze jedno dziecko?
sebsad7285
Wiek: 31 Dołączył: 18 Maj 2010 Posty: 7
Wysłany: Wto 18 Maj, 2010 10:29
no własnie żona nie chce ze mną na ten temat rozmawiać, a na nasza wizyte u terapeuty nie mam co liczyć bo napewno się nie zgodzi. Dlatego twierdze że jestem w martwym punkcie....
dziecka na pewno nie chce bo bez prezerwatywy nie chce nawet sexu uprawiać w dni płodne .....
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
sebsad7285
Wiek: 31 Dołączył: 18 Maj 2010 Posty: 7
Wysłany: Wto 18 Maj, 2010 10:50
wydaje mi się że nie. wcześniej nie było problenu z antykoncepcją.
A żona podaje jakieś argumenty? Czy mówi "nie bo nie"?
_________________ "Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
sebsad7285
Wiek: 31 Dołączył: 18 Maj 2010 Posty: 7
Wysłany: Wto 18 Maj, 2010 10:56
no własnie podaje tylko argumenty typu:
a to spirala za droga;
a to że nie ma kiedy do lekarza iść
a to że nie chce chormonów brać
nić konkretnego
próbowałem z nia rozmawiac ale nic konkrtnie,...
Hmm a ma jakąś przyjaciółkę? Może z nią porozmawiasz, żeby podpytała żonę? Kobiecie zawsze łatwiej się zwierzyć innej babeczce.....
Z tym, że w ogóle jak widzę macie problem z komunikacją....niefajnie.....
To powiedz, że Ty umówisz ją na wizytę, zapłacisz za spiralę, zeby sie o nic nie martwiła....ciekawe co wtedy powie :/
Dziwne, ze się tak wykręca..
_________________
Ostatnio zmieniony przez Linka Wto 18 Maj, 2010 11:02, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum