Tego na forum nie znalazłam, a jestem bardzo ciekawa. Nawet na swoim przykładzie opiszę daną sytuację...
W zeszłym tygodniu miałam robioną tomografię komputerową. Ze względu na to, że to badanie wykorzystuje promieniowanie, które może (a nawet jest wiadome) zaszkodzić płodowi, rejestratorka kazała mi podpisać oświadczenie, że nie jestem w ciąży. Stosuję tabletki, więc niby powinnam podpisać bez wahania, ale jednak cofnęłam się, skoczyłam do apteki i zrobiłam test (wynik negatywny). Podpisałam świstek i miałam zrobione TK. Niedługo będę miała wykonywany rezonans magnetyczny. Ta sama sytuacja, co przy tomografii komputerowej - nie mogę być w ciąży. Przed badaniem znów zrobię test. Na wszelki wypadek, bo przecież nie mam obowiązku wiedzieć, że jestem w ciąży, prawda? Czasem o tym się kobieta orientuje dopiero w drugim miesiącu, czasem w trzecim, a ja wolę mieć pewność przed badaniem, że nie zaszkodzę dziecku, które (ewentualnie) było by w moim brzuchu. Cóż, wszyscy powiedzieli, że dobrze i odpowiedzialnie zrobiłam, ale to nie ma większego znaczenia. Teraz do sedna sprawy...
Szczerze mówiąc, nie przyszłoby mi do głowy, że mogę być w ciąży przy regularnym i prawidłowym zażywaniu tabletek antykoncepcyjnych, gdyby nie... pewien artykuł w jakimś starym czasopiśmie dla kobiet (czytanym ostatnio u fryzjera). Otóż był tam list kobiety, która pisała, że tabletki przestają jej trzymać "okres" i plami różnie, w różnych dniach i z różną częstotliwością. P. dr odpisała jej, że tak może być, i że powinna poprosić swojego ginekologa o zmianę pigułek na mocniejsze. W porządku, rozumiem. A jak to się ma do zabezpieczenia przed ciążą? Czy jeżeli zaczęłam brać Novynette (tabletki z bardzo małą ilością hormonów) w wieku 17 lat, to czy istnieje potrzeba zmienienia ich za jakiś czas na mocniejsze, bo mój organizm się rozwija; bo jestem starsza; bo długo je przyjmuję i mogą już być za słabe dla mnie? Niby nie wydaje mi się to prawdopodobne, ale są na forum osoby, którym ufam na tyle, że liczę głęboko na ich odpowiedź. Na pewno zapytam o to ginekologa, ale spotkam się z nim dopiero za 3 miesiące, a jestem bardzo, bardzo ciekawa. Nie powiem, że się przestraszyłam możliwości ciąży, ale mimo wszystko... Z góry Wam dziękuję za odpowiedź i przepraszam za długość posta.
ja tak miałam na cilestach... zmieniłam na yasminelle, a więc na tabletki o troszkę innym składzie, ale nie o "mocniejsze", (yasminelle 0,02 mg etynyloestradiolu i 3 mg drospirenonu.
cilest 250 g norgestimatu i 35 g etynyloestradiolu)
gin zapewniła mnie, że te plamienia nie mają wpływu na to, czy jestem zabezpieczona, bo jeżeli biorę piguły bez pomyłek, to zabezpieczenie zostaje, mimo plamień.
mam nadzieję, że mój przypadek rozwieje Twoje wątpliwości.
Szczęściara, ja w wieku 17 lat zaczęłam brać Microgynon, potem były przerwy ale zawsze do nich wracałam. Teraz zmieniłam tabletki na Sylvie - czyli o dużo niższej dawce - więc zmniejszyłam ilość hormonów.
Biorę je drugi miesiąc, nic mi nie jest, nie mam plamień, w ciąży nie jestm - także organizm nie "przyzwyczaja się" na tyle do hormonó żeby przestały działać.
Zobacz ile dziewczyn zmienia tablety na np. nuvaring - tylko dlatego, żeby zmniejszyć dawkę hormonó i jest ok.
u niektórych jest tak u niektórych inaczej i chyba nie ma się co martwic.
zresztą to nie jest tak, że zwiększa się dawkę w nieskończoność, z reguły można ją zwiększyć o jeden poziom i koniec nie ma nic mocniejszego.
spokojnie spokojnie, nie ma się co martwic.
Wszystkie pigułki działają tak samo i tak samo dobrze zabezpieczają Jak się je bierze prawidłowo to niezależnie od składu poziom zabezpieczenia jest ten sam. A to, że są za słabe lub za mocne objawia się skutkami ubocznymi (plamienia, nudności, zatrzymywanie wody w organiźmie itp itd).
Każdy organizm jest inny i potrzebuje inną dawkę hormonów - dlatego też jest tyle różnych pigułek, by każda z nas mogła dobrać coś do siebie. Podobnie z wiekiem może się zmieniać nasz profil hormonalny i z czasem pigułki które dobrze nam służyły przez lata mogą nagle przestać pasować. Oczywiście zabezpieczenie będzie działało, ale np. pojawią się plamienia.
Tak więc na prawdę zabezpieczeniem nie ma co się przejmować, bo jeśli bierze się pigułki prawidłowo to niezależnie od składu i dopasowania do organizmu będą działały
_________________ You really are my ecstasy,
My real life fantasy...
- ATB "Ecstasy"
Super =) Dziękuję Wam wszystkim za wyczerpujące odpowiedzi
limette [Usunięty]
Wysłany: Sob 04 Lip, 2009 11:42
Sylvie20
linka656 napisał/a:
Szczęściara, ja w wieku 17 lat zaczęłam brać Microgynon, potem były przerwy ale zawsze do nich wracałam. Teraz zmieniłam tabletki na Sylvie - czyli o dużo niższej dawce - więc zmniejszyłam ilość hormonów.
Biorę je drugi miesiąc, nic mi nie jest, nie mam plamień, w ciąży nie jestm - także organizm nie "przyzwyczaja się" na tyle do hormonó żeby przestały działać.
Zobacz ile dziewczyn zmienia tablety na np. nuvaring - tylko dlatego, żeby zmniejszyć dawkę hormonó i jest ok.
Cześć Linka 656, w końcu znalazłam kogoś kto tez zmienił tabletki na Sylvie20. Ja przerzuciłam się na nie z Harmonetu. Cenę mają bardzo korzystną i jak na razie czuję się po nich świetnie. Linka a nie miałaś kłopotu z ich dostaniem? Ja musiałam trochę podzwonić żeby w końcu natrafić na aptekę gdzie były dostępne.
limette, wiesz co, poszłam do zwykłej "nie sieciowej" apteki i ich nie mieli ale zostawiłam receprę w południe a już następnego dnia na mnie czekały. Poza tym ostatnio znalazłam aptekę gdzie są dostępne od ręki i kosztują coś koło 15zł
"Każdy organizm jest inny i potrzebuje inną dawkę hormonów - dlatego też jest tyle różnych pigułek, by każda z nas mogła dobrać coś do siebie. Podobnie z wiekiem może się zmieniać nasz profil hormonalny i z czasem pigułki które dobrze nam służyły przez lata mogą nagle przestać pasować. Oczywiście zabezpieczenie będzie działało, ale np. pojawią się plamienia."
Masz racje Pati. ja brałam Cilest 10 lat i nagle okazało sie teraz, że w tym roku dziwnie sie czuje,zatrzymuje mi sie woda w organizmie.Poszłam do gina i zdecydowaliśmy zo mianie tabletek bo twierdzil ze w każdym momencie brania mogą wystąpić skutki uboczne. Właśnie pisałam na innym forum bo zmieniam na Yaz i tez się zastanawiałam czy zmieniając na słabsze będzie ok. Sama sie tym stresuje i zastanawiam,ale ufam swojemu ginowi więc mysle że bedzie ok
_________________ raczek
naily [Usunięty]
Wysłany: Pon 27 Lip, 2009 01:46
Raczek, jest szansa, ze bedzie ok. Ja tez zmienialam z mocniejszych na slabsze (najpierw plastry potem nuvaring), bo mialam dosc podlych skutkow ubocznych, i okazalo sie ze u mnie ok. Ale dopoki nie spobrujesz, nie bedziesz wiedziala.
Właśnie pisałam na innym forum bo zmieniam na Yaz i tez się zastanawiałam czy zmieniając na słabsze będzie ok.
Może być OK, bo organizm może teraz potrzebować mniejszą dawkę hormonów i dlatego zaczęła ci się zatrzymywać woda w organiźmie... A zabezpieczenie jeśli prawidłowo przeszłaś zmianę (bez przerwy lub od 1 dnia krwawienia) cały czas działa
_________________ You really are my ecstasy,
My real life fantasy...
- ATB "Ecstasy"
Dziś mija tydzień odkąd zażywam YAZ zamiast CILEST i muszę wam powiedzieć ze jest kolosalna różnica. Nie czuje żadnej ciężkości w Żołądku, pomimo ze wypijam litry wody,mam lepsze samopoczucie,brak nabrzmiałych piersi. Oby nic się nie zmieniło,bo miałam duże obawy zmieniając te tabletki. Chyba macie racje ze organizm po prostu miał juz dość takiej dużej dawki hormonów. Pierwsza tabletkę wzięłam pierwszego dnia krwawienia wiec chyba wszystko ok. Dziękuje wam za wszelka pomoc i pozdrawiam wszystkich.
_________________ raczek
naily [Usunięty]
Wysłany: Sob 01 Sie, 2009 12:11
No to super, ciesze sie bardzo! Ja jak pisalam wyzej, tez switnie przeszlam te zmiene, uzywam NR, czyli slabszego srodka od ponad roku i naprawde nie czuje jakbym brala hormony. Widac organizm sam zdecydowal zego chce. Powodzenia i trzymam kciuki za YAZa
Alexa79 [Usunięty]
Wysłany: Pią 28 Sie, 2009 22:26
Hej! Też szukałam informacji na ten temat. Dowiedziałam się, że za efekt antykoncepcyjny odpowiadają gestageny, a nie estrogeny, którymi mierzymy "moc" pigułek. To właśnie gestageny hamują owulację. A estrogeny mają przeciwdziałać nieprawidłowym krwawieniom w trakcie brania pigułek. Z drugiej jednak strony wiem, że estrogeny odpowiadają za wzrost komórki jajowej i pękanie pęcherzyka Graafa, więc jakiś tam związek z antykoncepcją, a nie tylko samymi krwawieniami mają... Ja zmieniłąm z "mocniejszych" (Yasmin") na Yaz i zadowolona nie jestem. Występują u mnie te objawy, dla których kobiety zmieniały na Yaz, żeby ich nie było (przede wszystkim nazbyt częste bóle głowy). Widać potrzebuję więcej estrogenów
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum