Antyforum
dla wszystkich, którzy wiedzą, skąd się biorą dzieci i wiedzą, co robić, by się nie brały ;)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Drodzy użytkownicy! FAQ, regulamin, spis tematów i szukajka nie gryzą!! Zachęcamy do korzystania :)
 wyniki jako: posty, tematy


zwierzyniec natalenki

Poprzedni temat «» Następny temat
zwierzyniec natalenki
Autor Wiadomość
natalenka 

Dołączyła: 04 Maj 2009
Posty: 353
Wysłany: Sob 20 Lut, 2010 23:24 zwierzyniec natalenki




31.01.2010- cytat z marudnika:
Cytat:

Przychodzi do nas na wyżerkę taka suczka, lata po polach, jest strasznie płocha, podchodzi tylko w nocy, byle szelest, a ona już ucieka... Ktoś ją musiał bardzo skrzywdzić... Mama nosi jej na pole jedzenie, ona tam "mieszka", ma taką jakby norkę, nie wiemy jak ona przetrwała te mrozy... Dziś też poszła, a tam 2 szczeniaczki - jeden nie żyje, a drugi maleńki leży na ziemi, przecież on nie przeżyje... Jak go zabierzemy, to on też pewnie umrze, bo bez matki... A tak to zamarznie... :cry: Rodzice próbują zrobić jej jakąś prowizoryczną budę i tam postawić, ale co to da? Jak ona tak się boi... Ech... :cry:


No więc nosiliśmy jej najpierw co 2 dni jedzenie, potem co dziennie. Miała budkę zrobioną z folii, ocieploną, jak się tam dało i tak przez 3 tygodnie. Gdy nas usłyszała z daleka, może 100 metrów to uciekała het daleko, mały zostawał, więc go oswajaliśmy, bawiliśmy się z nim chwilkę zawsze. Wokół pełno dzikich zwierząt, więc nigdy nie było wiadomo, co zastaniemy... Ani przenieść, ani nic. Dziś poszłam z A. zobaczyć czy wczorajsze jedzenie zjadła, było nieruszone, szczeniak piszczał mocno, chciał za nami wyłazić, był taki chłodniejszy. Rodzice poszli po paru godzinach zobaczyć czy dalej nie zjedzone, ani jej nie widać, ani nic. W sumie jej nie było od ponad tygodnia widać, no ale mały był nakarmiony zawsze i jedzenie znikało. Zabrali go do domu, bo chyba by kolejnej nocy sam nie przeżył. Bo jakby nawet się obronił?
Wbrew pozorom zachowuje się jakby od urodzenia był w domu :) Nie mógł jakby nacieszyć się ciepłem w domu. Piszczy, bo piszczy, ale ciągle by się bawił i lubi być na rękach.
Umie jeść, musiał tam próbować, dostaje mleko z kaszą póki co.
Ma tylko 3 tygodnie a tyle już przeżył w życiu, nie każdy psiak by sobie poradził. Pewnie zatrzymamy go w domu, mam nadzieję. To już 4ty nasz piesek, ale ten będzie typowo mój :) No, zobaczymy.

http://img121.imageshack....0/dsc03146g.jpg (jeszcze na dworze - wiem, paznokcie mam boskie)
tu mniej więcej "warunki" jakie można było im stworzyć (próbował wyjść do nas) :
http://img189.imageshack....7/imgp0099g.jpg
już w domu:
http://img15.imageshack.u...7/imgp0136w.jpg

I modliszka, od czerwca jest imago(dorosła). Przeważnie ten gatunek żyje max do 4mcy, a moja jeszcze :) Dziś po raz drugi w swym życiu rozłożyła skrzydełka :) Cudne ma...
http://img109.imageshack....92/imgp0116.jpg

Koniec chwalenia na dziś :mrgreen:
Ostatnio zmieniony przez natalenka Sro 28 Kwi, 2010 16:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Curly 


Wiek: 21
Dołączyła: 05 Kwi 2007
Posty: 294
Skąd: Jarosław/Rzeszów
Wysłany: Sob 20 Lut, 2010 23:29 


natalenka, cudny ten psiak :love: jak go nazwiesz?

a modliszka robi wrażenie :)
_________________


"Non è tempo per noi che non ci svegliamo mai..."
 
 
natalenka 

Dołączyła: 04 Maj 2009
Posty: 353
Wysłany: Sob 20 Lut, 2010 23:35 


Nie mamy jeszcze imienia. Każde się z czymś głupio kojarzy :P Póki co Bąbel na niego mówimy.
 
 
betinka 


Wiek: 29
Dołączyła: 01 Kwi 2009
Posty: 22
Wysłany: Sob 20 Lut, 2010 23:51 


natalenka, piesek śliczny. Aż mi ciarki przechodzą jak sobie pomyślę, co musiał tam przechodzić. I szkoda jego mamy...

A co taka modliszka je?
 
 
natalenka 

Dołączyła: 04 Maj 2009
Posty: 353
Wysłany: Sob 20 Lut, 2010 23:54 


Owady, robaki :) Świerszcze, koniki polne, mączniaki, muchy, motyle, ćmy. Byle się ruszało :)
 
 
betinka 


Wiek: 29
Dołączyła: 01 Kwi 2009
Posty: 22
Wysłany: Sob 20 Lut, 2010 23:57 


I pewnie jej jeszcze hodujesz te robale... :shock:
 
 
natalenka 

Dołączyła: 04 Maj 2009
Posty: 353
Wysłany: Nie 21 Lut, 2010 00:04 


Teraz nie, nieraz jej coś kupię. Ona rzadko je, póki ma odwłok gruby, to najedzona, ma zwolniony metabolizm przez to, gdy nie raz nie było gdzie załatwić żarcia :| Dlatego tak długo żyje.
 
 
betinka 


Wiek: 29
Dołączyła: 01 Kwi 2009
Posty: 22
Wysłany: Nie 21 Lut, 2010 00:15 


Aha. Teraz już wiem. W takim razie, niech żyje jak najdłużej.
 
 
natalenka 

Dołączyła: 04 Maj 2009
Posty: 353
Wysłany: Nie 21 Lut, 2010 09:21 


Mój Dżeki, który jest w domu, ma 11 lat, jaki zazdrosny o niego... Obrażony jest na nas, jak zobaczył, że idę do niego to chciał się cieszyć,bawić, ale zobaczył małego i od razu - głowa w druga stronę i zero reakcji. Masakra.
Jak się będę nim dobrze zajmowała, to zostanie w domu :mrgreen:
Od wczoraj już ma ciut dłuższy pyszczek, rośnie jak na drożdzach. :)
 
 
misia 


Dołączyła: 18 Sie 2007
Posty: 527
Wysłany: Nie 21 Lut, 2010 11:05 


ale masz fajną kluche :mrgreen:
_________________
nie kupuję więcej niż mogę zjeść
nie kupuję więcej niż mogę zużyć

wracam do naturalnego koloru włosów
 
 
anek 


Wiek: 20
Dołączyła: 12 Mar 2009
Posty: 205
Wysłany: Nie 21 Lut, 2010 11:39 


misia napisał/a:
ale masz fajną kluche :mrgreen:
Dokładnie, taka kluseczka :)
Fajny psiak.
_________________
permanentne siódme niebo
 
 
Hanca 


Wiek: 28
Dołączyła: 23 Kwi 2005
Posty: 1319
Wysłany: Nie 21 Lut, 2010 13:35 


Cudny jest. Ale co z mama? nie wróciła jeszcze?

A stary psiak wychodzi na dwór sam? Żeby sie nie obraził na dobre!
_________________
"Czemu się budzę o czwartej nad ranem i włosy Twoje próbuję ugłaskać? Lecz nigdzie nie ma Twoich włosów... Jest tylko blada nocna lampka..."
 
 
Patka Emka 


Wiek: 21
Dołączyła: 21 Kwi 2007
Posty: 272
Skąd: Katowice
Wysłany: Nie 21 Lut, 2010 15:42 


o mi nie dzialaja linki :(
_________________
Ardua prima via est.
 
 
natalenka 

Dołączyła: 04 Maj 2009
Posty: 353
Wysłany: Nie 21 Lut, 2010 21:33 


Hanca napisał/a:
Ale co z mama? nie wróciła jeszcze?

A stary psiak wychodzi na dwór sam? Żeby sie nie obraził na dobre!


Dziś rodzice ją widzieli jak uciekała po polach jak ich zobaczyła, zanieśli jej jedzenie, miała poprzednie zjedzone. Myśleliśmy, że coś ją zabiło... No cóż, psiaka nie oddamy jej przecież...
Tak, Dżeki sam wychodzi, ale mamy ogród ogrodzony wokół domu, więc nie ucieknie.

[ Dodano: Nie 21 Lut, 2010 21:34 ]
Patka Emka, nie mam pojęcia czemu :| może przekopiuj?
 
 
misia 


Dołączyła: 18 Sie 2007
Posty: 527
Wysłany: Nie 21 Lut, 2010 22:17 




natalenka, a może suczka odrzuciła psiaka bo wyczuła na nim Wasz zapach?
_________________
nie kupuję więcej niż mogę zjeść
nie kupuję więcej niż mogę zużyć

wracam do naturalnego koloru włosów
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum

Wersja do druku

Skocz do:  
Marzenia | Wiedźmaty Kociołek | dzikOń | Bydgoszcz

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
odwiedziny z innych stronstatystyki dzienne
Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl




Popularne tagi
yvonne  foteliki  antybiotyk, a tabsa  yaz najtaniej  zabieg  wodzirej  yaz zaparcia  rozrywka  herbatki ziołowe  elosone  alkohol tabletki  śluz przy pigułkach  unimil  tarczycy  wpływ na działanie  skuteczność tabletek  luteina  interpretacja wyników badań  keflex  inneov cellulit a  avatar  fluconazol  tri-minulet  kupię  heviran  2 tabletki antykoncepcyjne jednego dnia  recepty  areozol  onanizm  plamienie po stosunku  magnez osłabia  postinor tabletki antykoncepcyjne  spoznia sie miesiaczka  mdłości po tabletkach  plamienie śródcykliczne  pigułka i antybiotyk  rzęsy  doz.pl  rentgen  pomelo  cyfrowy  wynik 3a w cytologi  antyśmietnik  tabletki i antybiotyk  neo  mirena libido  osłabienie tabletki  co dwa tygodnie  antykoncepcja w 7 dniowej przerwie  szałwia  cera  ulotka mercilonu  MIKROGYNON  grupy odniesienia  negatywne skutki  polopiryna s  ile można brać tabletki  poznań  tabletka za wcześnie  cena yasminelle  72 godzinach  xefo  feniks  ru486  7 dni  przerwa+7+dniowa+w+tabletkach  clindamycin  FIGI  tabletki i wpadka  tabletek meridia  no spa  możliwości ciąży  co wpływa na działąnie tabletek  firanki  villemcia  alantan  7 dni po zabezpieczenie  qlaira włosy  przerw  gravistat  ciąża tabletki  dentosept  odsprzedam  na pieska  owulacja krwawienie  qlaira skuteczność  ewka  wella  czy mogę być w ciąży?  toxic  wpadło mi w oko  regulon  skutecznosc tabletek  sprzedam yasminelle  cynk tabletki antykoncepcyjne  sex przed okresem  Floragyn  oeparol  avamys  węgiel 
Strona wygenerowana w 0.11 sekundy. Zapytań do SQL: 13